Nagrania przedstawiające potężne fale Morza Północnego robią furorę w mediach społecznościowych. Jednak ci, którzy znają ten akwen od pokoleń, wiedzą, że nie ma miejsca na lekkomyślność. Morze to nie wybacza błędów – i rybacy mają na to wiele dowodów.
Morze Północne nie zna litości. Siła żywiołu zachwyca i przeraża jednocześnie
Henk Buitjes, holenderski rybak łowiący krewetki, dobrze pamięta jedną z nocy, podczas której morze dosłownie przeprowadziło atak na jego łódź. Podczas sztormu wciągał właśnie sieci na pokład, gdy kątem oka dostrzegł olbrzymią falę. Uderzyła z ogromną siłą w tył jego kutra.
Cios był tak mocny, że wygiął poziomą belkę, na której zawieszone były sieci. Konstrukcja się zdeformowała, a sieć zaczęła się niebezpiecznie plątać. Gdyby dostała się w rejon śruby napędowej albo zahaczyła o wrak na dnie, mogłoby dojść do katastrofy. Ostatecznie sieć udało się odzyskać, ale emocje były ogromne. – Całe ciało się trzęsie – wspomina Buitjes.
Gdzie znajduje się to morze?
Morze Północne leży na południe od Arktyki. Zajmuje powierzchnię ponad 570 000 kilometrów kwadratowych, rozciągając się między Wielką Brytanią a Skandynawią. Na południu otaczają je wybrzeża Francji, Belgii, Holandii i Niemiec.
Kiedyś służyło Wikingom jako główny szlak najazdów – dziś to jeden z najważniejszych obszarów transportu morskiego w Europie. W jego wodach działają platformy wiertnicze i farmy wiatrowe.
A w sieci regularnie pojawiają się nagrania, na których statki walczą z dzikimi falami.
Żegluga wśród fal. I wraków
Rodzina Buitjesa łowi na tych wodach od jedenastu pokoleń. Jak opowiada, jego pradziadek i syn zginęli podczas wielkiego sztormu. Dwóch wujów jego babci również straciło życie na morzu.
Rybak wskazuje, że obecnie rejsy są bezpieczniejsze, głównie dzięki rozwojowi meteorologii. Ale Morze Północne nadal wymaga ogromnej ostrożności.
W jego południowej części głębokość sięga zaledwie 30 metrów. Wraki spoczywające na dnie stanowią kolejne zagrożenie. Słynne „Żelazne Wybrzeże” – zachodnia część Jutlandii – zyskało złą sławę z powodu braku portów naturalnych. To właśnie tu wiele statków rozbijało się o brzeg.
Fale są gwałtowne i bardzo częste, przez co nawet dwumetrowa może mocno zakołysać statek.
Dlaczego Morze Północne bywa nieprzewidywalne?
Według Lucy Bricheno, oceanografki z Narodowego Centrum Oceanografii w Wielkiej Brytanii, wyjątkowy charakter fal Morza Północnego wynika z jego częściowego otoczenia lądem. Fale nie mają swobodnej przestrzeni do rozlewania się.
Kiedy huragan z Ameryki dociera nad Europę, potrafi wywołać tak silne zjawiska, że grzbiety fal widoczne są nawet z kosmosu.
Modele klimatyczne sugerują, że w przyszłości Morze Północne może stać się nieco spokojniejsze, jednak same sztormy będą bardziej intensywne. – Nie możemy powiedzieć na pewno, że jest bardziej burzliwie, ale obecne sztormy w Europie Północno-Zachodniej są coraz silniejsze – mówi Bricheno.
Niegdyś nie przerażało tak, jak dziś
Choć Morze Północne nie należy do najgroźniejszych na świecie – ocean Indyjski czy Cieśnina Drake’a są znane z potężniejszych fal – to jednak jego intensywnie uczęszczane wody sprawiają, że wiele osób doświadcza jego furii. Wrażenia te trafiają później do internetu.
W średniowieczu większy lęk budziły wybrzeża Afryki Zachodniej niż te nad Morzem Północnym. Co ciekawe, dziś niebezpieczne „Żelazne Wybrzeże” było kiedyś znacznie bezpieczniejsze – oferowało zatoki, które chroniły statki. Wszystko zmieniła katastrofalna powódź w 1362 roku, która pochłonęła tysiące istnień i zmiotła z mapy wiele miejscowości.
Ten akwen cechuje się wyjątkowo silnymi pływami. Kiedy spotkają się z falą sztormową, mogą powodować katastrofalne powodzie – jak ta z 2013 roku, która doprowadziła do śmierci dwóch osób i zalała 1700 domów w Anglii.
Ryczące morze u wybrzeży Danii
Dorthe Nors, duńska autorka, mieszka zaledwie 4 kilometry od wybrzeża. Gdy nadciąga sztorm, słyszy morze jak ryk potwora. Trzask łamanych drzew przypomina huk wystrzałów, a piasek zasypuje drogi.
Nie ma wątpliwości, że Morze Północne uczy pokory. – Dopiero gdy uświadomisz sobie, jak jesteś mały, masz szansę przetrwać – podsumowuje Buitjes.
Czytaj też:
Polska zyska nową... wyspę. Będzie większa niż 16 boisk piłkarskichCzytaj też:
Oceany pogrążają się w mroku. Naukowcy biją na alarm
