Naukowcy w sercu „lodowca zagłady”. Alarmują: czas ucieka

Naukowcy w sercu „lodowca zagłady”. Alarmują: czas ucieka

Podwodny widok na lód na Antarktydzie, zdjęcie ilustracyjne
Podwodny widok na lód na Antarktydzie, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
Naukowcy prowadzą bezprecedensowe badania jednego z najbardziej niestabilnych lodowców na Ziemi. Chcą zajrzeć głęboko pod powierzchnię lodu, by zrozumieć, jak szybko Thwaites się rozpada i czy da się spowolnić proces, który już dziś wpływa na poziom mórz na całym świecie.

Lodowiec Thwaites, położony w Zachodniej Antarktydzie i powszechnie określany mianem „lodowca zagłady”, od lat budzi ogromny niepokój wśród klimatologów. Najnowsze analizy naukowców wskazują na to, że już dziś odpowiada on za około 4 procent globalnego wzrostu poziomu mórz, a jego dalszy rozpad może mieć katastrofalne skutki.

Ten gigantyczny fragment lądolodu zajmuje powierzchnię około 192 tysięcy kilometrów kwadratowych — porównywalną z obszarem Wielkiej Brytanii lub amerykańskiego stanu Floryda. Jest jednocześnie jednym z najszybciej zmieniających się systemów lodowo-oceanicznych na świecie. Ciepłe wody oceaniczne systematycznie podmywają go od spodu, przyspieszając proces rozpadu.

Eksperci nie ukrywają, że całkowite załamanie lodowca Thwaites mogłoby doprowadzić do podniesienia poziomu mórz nawet o 65 centymetrów. Każdy dodatkowy centymetr oznacza realne zagrożenie powodziami dla około sześciu milionów ludzi mieszkających na terenach przybrzeżnych.

Podwodna bariera na dnie oceanu. Śmiały plan ratowania lodowca

W odpowiedzi na rosnące ryzyko międzynarodowy zespół naukowców i bioinżynierów zaproponował bezprecedensowe rozwiązanie. Projekt Seabed Anchored Curtain (kurtyna kotwiczona do dna morskiego) zakłada budowę podwodnej bariery, która miałaby ograniczyć dopływ ciepłych prądów oceanicznych pod lodowy szelf Thwaitesa.

Planowana konstrukcja miałaby około 152 metrów wysokości i ciągnęłaby się na długości blisko 80 kilometrów. Jej celem byłoby spowolnienie topnienia lodu poprzez fizyczne oddzielenie lodowca od cieplejszych wód oceanu. Autorzy projektu podkreślają, że nawet radykalne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych nie wystarczy, by ustabilizować Zachodnioantarktyczną Pokrywę Lodową.

Nad koncepcją pracują specjaliści z wielu renomowanych instytucji, w tym Uniwersytetu Cambridge, Uniwersytetu Chicagowskiego, Alfred Wegener Institute, Uniwersytetu Nowojorskiego, Dartmouth College, Norweskiego Instytutu Badań Wodnych (NIVA), Aker Solutions oraz Arktycznego Centrum Uniwersytetu w Laponii.

Projekt obejmuje trzyletni program badawczy, w ramach którego powstaną prototypy kurtyn i systemów kotwiczenia, przeprowadzone zostaną testy materiałów oraz badania skuteczności blokowania ciepłych prądów. Równolegle prowadzona jest zbiórka środków w wysokości 10 milionów dolarów amerykańskich.

„W trakcie obecnego trzyletniego programu skoncentrujemy się na rozwoju technologii, inżynierii oraz naukowych testach prototypów rozmieszczonych już w fiordzie w Norwegii” – podkreślają przedstawiciele Seabed Anchored Curtain Project.

Wiercenie na głębokość kilometra. Przełomowa ekspedycja na Thwaitesie

Niezależnie od planów budowy zapory, trwają intensywne badania bezpośrednio na „lodowcu zagłady”. Ekspedycję prowadzą naukowcy z British Antarctic Survey (Brytyjskiej Służby Antarktycznej) oraz Korea Polar Research Institute (Koreańskiego Instytutu Badań Polarnych).

Zespół dotarł do jednego z najbardziej niedostępnych obszarów lodowca, w pobliżu tak zwanej linii uziemienia – miejsca, w którym lód przestaje stykać się z podłożem skalnym i zaczyna unosić się jako szelf lodowy. To właśnie tam ciepłe wody oceaniczne mają największy wpływ na tempo jego topnienia.

Badacze planują wykonanie odwiertu o głębokości około 1000 metrów, wykorzystując technologię wiercenia gorącą wodą. Po raz pierwszy w historii zostanie ona zastosowana właśnie na lodowcu Thwaites. Po zakończeniu wierceń zainstalowana aparatura będzie przez co najmniej rok codziennie przesyłać dane satelitarne dotyczące temperatury oceanu, prądów morskich oraz tempa topnienia lodu.

Pozwoli to obserwować procesy zachodzące niemal w czasie rzeczywistym. „Stało się to możliwe dopiero niedawno i ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia, jak szybko może rosnąć poziom mórz” – zaznacza dr Peter Davis, oceanograf z British Antarctic Survey.

Dlaczego „lodowiec zagłady” jest kluczowy dla przyszłości wybrzeży

W latach 2018-2024 międzynarodowy zespół badawczy działający w ramach International Thwaites Glacier Collaboration analizował zmiany zachodzące w lodowcu w warunkach ocieplającego się klimatu. Dotychczasowe badania koncentrowały się jednak głównie na bardziej stabilnych obszarach, podczas gdy główny pień lodowca pozostawał słabo rozpoznany.

Zdaniem ekspertów to właśnie dane z wnętrza Thwaitesa są kluczowe dla tworzenia wiarygodnych prognoz dotyczących przyszłego wzrostu poziomu mórz. Miliony ludzi na całym świecie mieszkają na terenach przybrzeżnych, które już teraz coraz częściej zmagają się z powodziami i erozją.

„To jeden z najważniejszych i najbardziej niestabilnych lodowców na Ziemi – i wreszcie możemy zobaczyć, co dzieje się tam, gdzie ma to największe znaczenie” – podkreśla dr Peter Davis.

Czytaj też:
Ogromny statek w szponach lodu. Ten widok w Polsce zaskoczył świat
Czytaj też:
Oceany pogrążają się w mroku. Naukowcy biją na alarm

Opracowała:
Źródło: The New York Times