Eksperci przeanalizowali skład pączków pod kątem zawartości m.in. szkodliwych substancji, pestycydów, zanieczyszczeń i innego rodzaju dodatków.
Zapoznaliśmy się z wynikami badania. Co pokazały? Że żaden wypiek nie otrzymał oceny wyższej niż zadowalająca.
Pączki trafiły do laboratorium. Zawierały pestycydy i MOSH
Badanie zlecił „Öko-Test” – zagraniczna gazeta, która regularnie wysyła do laboratoriów różne produkty. Redakcji przyświeca jeden cel – uświadamiać społeczeństwo w zakresie tego, co znajduje się w produktach, które jedzą, piją czy wdychają (żywność, kosmetyki itd.). Następnie publikują rankingi – jak w tym przypadku zrobiono z pączkami.
Na początku lutego tego roku magazyn opublikował wyniki testu, które zaniepokoiły opinię publiczną. Wypieki zakupione na terenie Niemiec, których próbki trafiły do laboratorium, sprawdzane były pod kątem: pestycydów (w mące i/lub surowcach roślinnych), pozostałości olejów mineralnych (MOSH/MOAH) w tłuszczu i powłokach, zawartości niekorzystnych składniki tłuszczu (trans) oraz jego parametry, dodatków technologicznych – fosforanów, aromatów, karboksymetylocelulozy, a także prawdziwej zawartość cukru i tłuszczu w porównaniu z deklaracjami producenta.
Efekt? Pączki z jednej z popularnych sieci handlowych otrzymały ocenę niedostateczną – było w nich kilka pestycydów, pozostałości olejów mineralnych oraz kontrowersyjne dodatki. W kolejnych wypiekach – pochodzących z innego znanego marketu – wykryto ślady aż czterech pestycydów oraz dodatki takie jak fosforany, aromaty i karboksymetyloceluloza.
Co ciekawe – cena za sztukę była w ich przypadku najwyższa, a i tak skończyły ze stopniem niedostatecznym.
Ten wypiek wygrał – ale z zastrzeżeniem
Najlepiej wypadły zaś pączki, które otrzymały stopień zadowalający. Eksperci mieli do nich zastrzeżenia – wykryto w nich m.in. obecność pestycydów i kontrowersyjnych dodatków, choć na znacznie niższym poziomie niż u konkurencji.
Czytaj też:
Ten napar zadziała jak ratunek w tłusty czwartek. Sposób babci na „ciężki brzuch”Czytaj też:
W Tłusty Czwartek nie smażę ani jednego pączka. Ta wersja ma więcej białka i tylko 250 kcal
