Parę tygodni temu śledczy ze osławionego prokuratorskiego Archiwum X poinformowali, że pojawiły się nowe tropy w temacie zaginięcia Iwony Wieczorek. Zapowiedziano również szeroko zakrojone działania operacyjne – nie tylko w Trójmieście, ale także poza regionem.
Te zapowiedzi wystarczyły, by w sieci ruszyła lawina spekulacji. Internauci zaczęli łączyć nowe ruchy śledczych z innymi głośnymi wydarzeniami, które zbiegły się w czasie. W centrum domysłów znalazła się Sopot i dawna Zatoka Sztuki.
List gończy, „Krystek” i stare podejrzenia
Atmosferę podgrzała informacja o wydaniu listu gończego za Mariuszem Turczyńskim, znanym jako „Turek”, byłym właścicielem Zatoki Sztuki. Mężczyzna został prawomocnie skazany na sześć lat więzienia za pięć przestępstw przeciwko wolności seksualnej.
W sieci szybko pojawiły się teorie, że nowe tropy w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek mogą mieć związek z tą sprawą lub z osobą znaną jako „Krystek”, czyli Krystian W. W grudniu 2025 roku został on prawomocnie skazany na 15 lat więzienia za gwałty i współżycie z dziewczętami poniżej piętnastego roku życia.
Pojawiły się spekulacje, że to właśnie on mógł „sypać” w sprawie zaginięcia nastolatki z Gdańska, a nawet że Iwona mogła być jedną z jego ofiar.
Szef Archiwum X: to tylko jedna z wersji
W 2015 roku Krystian W. był przesłuchiwany w związku ze sprawą zaginięcia Iwony Wieczorek. Twierdził wówczas, że jej nie zna i nie pamięta, by miał z nią jakikolwiek kontakt.
Innego zdania był dziennikarz śledczy Mikołaj Podolski, który publicznie wskazywał, że Krystian W. miał znać Iwonę i bawić się z nią w jednym z sopockich klubów. Wątek ten znalazł się także w książce „Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw”.
O możliwy związek nowych działań śledczych z Zatoką Sztuki dziennikarze Faktu zapytali szefa Archiwum X, prokuratora Eryka Stasielaka.
– Wersja Zatoki Sztuki jest jedną z wielu, która jest brana przez nas pod uwagę, ale nie łączyłbym wydania listu gończego z naszym postępowaniem. On dotyczy innej sprawy. Nie ma związku między naszymi czynnościami, a tym listem gończym – powiedział Stasielak, ale jednocześnie podkreślił, że wątek Zatoki Sztuki jest wciąż brany pod uwagę, jako jeden z wielu. – My nie myślimy tunelowo i nie skupiamy się na jednej wersji, tylko rozważamy wszystkie i ta wersja też jest brana pod uwagę, jak najbardziej. Natomiast nie powiem, czy jest ona mniej lub bardziej prawdopodobna, bo nie mogę tego powiedzieć – dodał.
Pojawili się nowi świadkowie. A co z „Krystkiem”?
Prokurator zdradził również, że obecnie prowadzone są przesłuchania kolejnych osób – także takich, które wcześniej nie pojawiały się w sprawie. Nowi świadkowie zgłosili się do służb po wystosowanym przez nich apelu.
– Na razie wykonujemy czynności i skupiamy się na tym, by je wykonać jak najlepiej, budujemy sobie to śledztwo, ale jaki będzie rezultat, w tym momencie nie powiem. Robimy wszystko, by tę sprawę wyjaśnić, ale na to potrzeba troszkę czasu i cierpliwości – podkreślił.
Zapytany wprost, czy Krystian W. zaczął współpracować ze śledczymi, odpowiedział krótko: „nie mogę się do tego odnieść”.
Na podstawie informacji uzyskanych w kilku niezależnych źródłach Fakt jednak ustalił, że obecne działania Archiwum X nie są związane ani z „Krystkiem”, ani z Zatoką Sztuki. Śledczy mają skupiać się na zupełnie innym wątku – między innymi na działalności firmy sprzątającej, która w dniu zaginięcia Iwony Wieczorek pracowała w rejonie, gdzie dziewczyna była widziana po raz ostatni.
Czytaj też:
Tajemniczy wątek w sprawie Iwony Wieczorek. Kto kierował białym autem?Czytaj też:
To ten trop bada prokuratura ws. Iwony Wieczorek? „Skłamał i nie ma alibi”
