Dziś, bo 2 kwietnia Agata Duda obchodzi urodziny. W tym roku była pierwsza dama kończy 54 lata. Z tej okazji Dorota Goldpoint, która przez osiem lat przygotowywała dla niej stylizacje zdecydowała się ujawnić kulisy współpracy z prezydentową. – Stres pojawiał się za każdym razem, bo to była presja odpowiedzialności, którą bardzo mocno odczuwałam – wspominała.
Przypomnijmy, że w sierpniu 2025 roku Agata Duda pożegnała się ze swoją funkcją. Podczas uroczystości z pracownikami Kancelarii Prezydenta przywołała refren utworu „Elektrycznych Gitar”. – To już jest koniec, możemy iść. Jesteśmy wolni, nie ma już nic – powiedziała.
Dorota Goldpoint pracowała dla prezydentowej. Mówi o stresie
A jak współpracę z pierwszą damą wspomina jej projektantka, Dorota Goldpoint?
Jak opowiadała artystka, mocno w pamięć zapadła jej pierwsza rzecz, która spod jej igły trafiła do Agaty Dudy. Był to granatowy płaszcz w złote wzory, w którym ówczesna pierwsza dama w Pałacu Prezydenckim przywitała pierwszą parę Bułgarii. Był październik 2017 roku. – Pamiętam, że jedni się nim zachwycali, a drudzy pisali, że pani prezydentowa miała na sobie kanapę. Ja wtedy strasznie to przeżyłam i mimo że pani prezydentowa wyglądała pięknie w tym płaszczu, opinie były bardzo podzielone – mówiła projektantka w rozmowie z dziennikarzami „Faktu”.
Wyznała, że wraz z presją odpowiedzialności pojawiał się też stres. – Każda garsonka, każda sukienka, każdy garnitur był przeze mnie przygotowywany z dużą precyzją, a także ze świadomością, że będzie podlegał ocenie. A ponieważ dobrze wiemy, jak my, Polacy, dzielimy się w tych ocenach, to, podobnie jak w przypadku płaszcza, bywało, że różne stylizacje spotykały się z krytyką – stwierdziła.
Dodaje, że nie miało znaczenia, co Agata Duda miała na sobie – zawsze znalazła się grupa obserwatorów, którym dana stylizacja nie przypadła do gustu. Gładka sukienka „zbyt klasyczna i zbyt nudna”, a gdy prezydentowa zdecydowała się na coś bardziej wyrazistego, słychać było komentarze, że ubranie było „zbyt wzorzyste i maziajowate”. Nawet wtedy, gdy miała na sobie klasyczny deseń w kwiaty.
Współpraca z pierwszą damą nauczyła projektantkę – jak sama twierdzi – „pokory, dyscypliny i uważności”.
Stylistka odniosła się też do usposobienia Agaty Dudy. Określiła ją jako „osobę o niezwykłej kulturze osobistej z genialnym poczuciem humoru”. – Bardzo podobał mi się ostatni wpis pani prezydentowej, ten z memem przedstawiającym kłaniającą się panią prezydentową. Było to po prostu genialne! W ten sposób pokazała, że ma do siebie ogromny dystans – dodała projektantka.
Pierwsza dama po prezydenturze męża
Dorota Goldpoint zabrała głos także w temacie roli pierwszej damy i o tym, że Agata Duda „z ulgą oddała swoją rolę”. – W Polsce bywamy wobec siebie bardzo surowi. Jesteśmy dramatycznie krytyczni i często szukamy przestrzeni, w której można ulokować naszą destrukcję, przez krytykę, ośmieszanie czy nieprzyjemne komentarze – stwierdziła.
Zaznaczyła jednak, że mimo ciężaru, jaki niewątpliwie spoczywał na barkach żony Andrzeja Dudy, były także ciepłe i miłe momenty w trakcie jej kadencji. – Na przykład Polonia za granicą uwielbiała ją i chętnie się z nią spotykała. Mam kontakt z tymi osobami, bo są też moimi klientkami. Zawsze mówią, że pani Agata Duda to urocza, wspaniała kobieta, ciepła, pełna uśmiechu, radości i szacunku do człowieka – podkreśliła projektantka.
Czytaj też:
Agata Duda ma nową pracę? Ten komunikat rozwiewa wątpliwościCzytaj też:
Marta Nawrocka czy Agata Duda? Polacy mieli ocenić i... zaskoczyli
