Bożodrzew gruczołowaty, nazywany również ajlantem, może wyglądać jak atrakcyjne drzewo ozdobne. W rzeczywistości jest jednym z najbardziej ekspansywnych gatunków obcych występujących w Europie. W Polsce jego celowa uprawa, rozmnażanie i sprzedaż są zabronione.
Roślina pochodzi z Azji Wschodniej. Do Europy sprowadzono ją w XVIII wieku, a początkowo sadzono w parkach i przy ulicach. Bożodrzew dobrze znosi suszę, zanieczyszczenia i ubogie podłoże, dlatego szybko rozprzestrzenił się zwłaszcza w miastach. Można go spotkać na nieużytkach, przy torach i drogach.
Jak rozpoznać bożodrzew?
Drzewo ma duże, pierzaste liście, które po roztarciu wydzielają charakterystyczny, nieprzyjemny zapach. Bożodrzew bywa mylony z sumakiem octowcem lub orzechem włoskim. Wyróżniają go również liczne odrosty pojawiające się wokół pnia oraz czerwono-brązowe skrzydlaki.
Jeden dojrzały okaz może wytwarzać setki tysięcy nasion. Gatunek rozmnaża się również przez odrosty korzeniowe, wypiera rodzime rośliny i ogranicza ich dostęp do światła, wody oraz składników mineralnych. Silne korzenie mogą uszkadzać chodniki, mury i instalacje.
Wycinka bez standardowego zezwolenia
Bożodrzew został uznany za inwazyjny gatunek obcy stwarzający zagrożenie dla Unii Europejskiej. Zgodnie z art. 83f ust. 1 pkt 15 ustawy o ochronie przyrody usunięcie należących do tej grupy drzew i krzewów nie wymaga standardowego zezwolenia na wycinkę.
Samo ścięcie pnia może jednak nie rozwiązać problemu. Uszkodzone drzewo intensywnie wytwarza nowe odrosty, dlatego zwalczanie powinno objąć także system korzeniowy, a teren należy później regularnie kontrolować. Przed rozpoczęciem prac warto upewnić się, że prawidłowo rozpoznano gatunek. Trzeba również przestrzegać przepisów dotyczących ochrony ptaków i innych zwierząt, które mogą wykorzystywać drzewo jako siedlisko.
Czytaj też:
We wrześniu chwyć za sekator. Te drzewa i krzewy warto przyciąć właśnie teraz Czytaj też:
Weź to i wsyp pod wrzosy. Będą piękne aż do zimy, a kosztuje grosze
