LŚ siatkarzy - Serbia pokonała Polskę

LŚ siatkarzy - Serbia pokonała Polskę

Serbia pokonała w Rio de Janeiro Polskę 3:0 (25:16, 25:18, 25:21) w meczu grupy F turnieju finałowego Ligi Światowej siatkarzy.

Do półfinału z tej grupy zakwalifikowały się Serbia i USA. Z grupy E awans do półfinału uzyskały zespoły Brazylii i Rosji.

Polska: Zagumny, Wlazły (5 pkt), Pliński, Możdżonek (5), Winiarski, Świderski (13), Ignaczak (libero) oraz Wika (7), Woicki.

Serbia: Grbic, Miljkovic (15), Bjelica, Podrascanin, Nikic, Janic (14), Samardzic (libero) oraz Kovacevic, Bojovic, Geric, Starovic, Petkovic.

W czwartek Polska przegrała 2:3 z USA, w piątek 0:3 z Serbią. Druga porażka wyeliminowała zespół polski z rywalizacji w Lidze Światowej. Nie udało się drużynie Raula Lozano, tak jak przed rokiem, awansować do czołowej czwórki turnieju.

"Serbowie obnażyli wszystkie nasze słabe strony - powiedział PAP główny komisarz PlusLigi Cezary Matusiak. - W żadnym elemencie polski zespół nie był w stanie nawiązać równej walki. Brakowało nie tylko umiejętności, ale również woli walki, sportowej agresji. Nie mieliśmy w drużynie zawodnika, który zostałby liderem, poderwał pozostałych graczy do walki".

W pierwszym secie Polska przegrywała m.in. 4:8 i 11:18. Rywale przy bardzo dobrym przyjęciu grali szybko i spokojnie, a ich akcje wykańczał niezawodny Ivan Miljkovic. W dwóch setach zdobył piętnaście punktów. W trzecim siedział na ławce, podobnie jak kilku innych czołowych graczy. Jednak w walce z serbskimi rezerwami Paweł Zagumny oraz ich koledzy byli bezradni.

"Niepokojąca była bezradność zespołu, który nawet nie próbował podjąć walki - dodał Cezary Matusiak. - Zdobyte przez Polskę dwa punkty z rzędu były wielkim świętem. Rywale prezentowali się swobodnie, grali na luzie".

"Nie graliśmy jak drużyna, ale jak zlepek przypadkowych siatkarzy, którzy wczoraj po raz pierwszy spotkali się ze sobą. Dlatego wyglądało to tak źle" - powiedział po meczu kapitan polskiej reprezentacji Piotr Gruszka.

Szkoleniowiec polskiej reprezentacji Raul Lozano podkreślił, że Serbowie już w meczu z USA (3:0) zaprezentowali się z jak najlepszej strony. Dodał, że mimo to nie potrafi wytłumaczyć wyniku spotkania.

Trener Serbów Igor Kolakovic przyznał, że Polacy źle rozpoczęli spotkanie i jego podopiecznym, którzy kontrolowali przebieg gry, nie pozostało nic innego, jak wykorzystać szybko uzyskaną przewagę.

pap, keb

Czytaj także

 0