Wisła pokonała Barcelonę

Wisła pokonała Barcelonę

W rewanżowym meczu 3. rundy eliminacji piłkarskiej Ligi Mistrzów Wisła Kraków pokonała FC Barcelonę 1:0 (0:0).

Bramka: Cleber (52-głową).

Żółta kartka - Wisła Kraków: Piotr Brożek; FC Barcelona: Thiery Henry.

Sędziował: Lubos Michel (Słowacja). Widzów: 14 000.

W pierwszym meczu Barcelona wygrała 4:0 i awansowała do dalszych gier LM. Wisła będzie grać jeszcze w Pucharze UEFA.

Wisła Kraków: Mariusz Pawełek - Peter Singlar, Marcin Baszczyński, Cleber, Piotr Brożek - Wojciech Łobodziński (82 Patryk Małecki), Junior Diaz, Tomas Jirsak, Rafał Boguski (68 Andrzej Niedzielan), Marek Zieńczuk (90 Tomasz Dawidowski) - Paweł Brożek.

FC Barcelona: Victor Valdes - Daniel Alves, Carles Puyol, Gerard Piquet, Eric Abidal - Seydou Keita, Andres Iniesta (66 Aleksander Hleb), Yaya Toure, Xavi Hernandez (57 Eidur Gudjohnsen), Thierry Henry - Samuel Eto'o (73 Bojan Krkic).

Nie było cudu w Krakowie. Co prawda Wisła wygrała, ale strata czterech bramek z Hiszpanii była nie do odrobienia dla mistrzów Polski.

Wisła objęła prowadzenie objęła w 52. minucie po strzale głową Clebera. Kilkadziesiąt sekund wcześniej śmiałym rajdem między piłkarzami Barcelony popisał się Marcin Baszczyński. Ostatecznie piłka trafiła do Pawła Brożka, po strzale którego Victor Valdes z wielkim trudem wybił piłkę na róg. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Tomasa Jirsaka i zagraniu obrońcy Wisły było 1:0.

Po stracie gola inicjatywę miała FC Barcelona ale goście nie potrafili wyrównać. W 55. minucie mogło być 1:1 ale Mariusz Pawełek cudem obronił strzał Samuela Eto'o. Z kolei w 61. minucie, po "główce" Gerarda Piqueta, piłka odbiła się od poprzeczki. Ten sam zawodnik w 82. minucie z 6 m uderzył wysoko nad poprzeczką. Pięć minut później Thierry Henry, mając przed sobą tylko bramkarza Wisły, uderzył nad bramką.

W pierwszej połowie - ku zdziwieniu wielu obserwatorów - inicjatywę miała Wisła, która wypracowała kilka okazji do objęcia prowadzenia.

Na przykład w 12. minucie groźnie - z 17 m - strzelał Junior Diaz, ale Valdes bez problemów obronił.

Osiem minut później w polu karnym Katalończyków Gerard Piquet nie wiedział co zrobić z piłką, gdy był naciskany przez Pawła Brożka. Ostatecznie ta trafiła do Valdesa, który ją wybił wprost pod nogi Wojciecha Łobodzińskiego. Ten - będąc w rogu pola karnego - zdecydował się na strzał, który był jednak niecelny.

W 37. minucie świetnie "główkował" Paweł Brożek, ale bramkarz Barcelony, choć z trudem, obronił.

Dwie minuty później - według wielu obserwatorów meczu - Eric Abidal zagrał w polu karnym przyjezdnych ręką, ale sędzia nie podyktował karnego.

Pod koniec pierwszej połowy "obudzili się" piłkarze z Hiszpanii. W 39. minucie wspomniany Abidal mógł zdobyć gola dla swojego zespołu, ale po jego strzale z rzutu wolnego z ok 25 m. piłka poszybowała tuż nad poprzeczką. Z kolei na trzy minuty przed końcem pierwszej odsłony Thierry Henry, mając przed sobą tylko Pawełka (nieudana pułapka ofsajdowa Wisły), strzelił niecelnie.

pap, keb

Czytaj także

 0