Trzy dni spędził w wiezieniu egipski projektant stron internetowych, któremu zarzucono opublikowanie w ogólnoświatowej sieci obscenicznego wiersza
Shohdy Surur przygotowujący internetowe wydanie angielskojęzycznej gazety "Al-Ahram Weekly" umieścił w Internecie wiersz, który jego ojciec Naguib Surur napisał 30 lat wcześniej. I właśnie ten poemat stał się przyczyną jego zatrzymania pod zarzutem posiadania i dystrybucji nieprzyzwoitych materiałów. Policja przy okazji zarekwirowała jego komputer, płyty, gazety oraz kasety wideo.
Informatyka zwolniono dopiero po trzech dniach. Surur - gdy wyszedł z aresztu - powiedział, że jego zatrzymanie tylko wzmogło zainteresowanie wierszem jego ojca. Dodał, że walka z publikacjami w Internecie jest absurdalna i bezużyteczna.
"Jeśli zmuszą mnie, żebym wycofał wiersz z Internetu, to za kilka dni ktoś inny umieści go ponownie. To jest natura Internetu" - powiedział Surur.
Naguib Surur w latach 1969-1974 pisał kontrowersyjne wiersze. Mimo że krytycy wysoko oceniali ich poziom, nigdy ich nie opublikowano - poeta używał bowiem mocnego i wulgarnego języka.
Shohdy Surur umieścił wierz swego ojca w sieci trzy lata temu. Cały czas można go tam przeczytać.
nat, pap
Informatyka zwolniono dopiero po trzech dniach. Surur - gdy wyszedł z aresztu - powiedział, że jego zatrzymanie tylko wzmogło zainteresowanie wierszem jego ojca. Dodał, że walka z publikacjami w Internecie jest absurdalna i bezużyteczna.
"Jeśli zmuszą mnie, żebym wycofał wiersz z Internetu, to za kilka dni ktoś inny umieści go ponownie. To jest natura Internetu" - powiedział Surur.
Naguib Surur w latach 1969-1974 pisał kontrowersyjne wiersze. Mimo że krytycy wysoko oceniali ich poziom, nigdy ich nie opublikowano - poeta używał bowiem mocnego i wulgarnego języka.
Shohdy Surur umieścił wierz swego ojca w sieci trzy lata temu. Cały czas można go tam przeczytać.
nat, pap