139 osób spośród 11,5 tysiąca zarażonych zmarło w Mozambiku w wyniku epidemii cholery, która dotknęła 8 z 11 prowincji tego kraju.
Epidemia wybuchła w sierpniu zeszłego roku w środkowej prowincji Zambezia. Tam też wystąpiła ponad połowa przypadków śmiertelnych.
Z kolei na północnym zachodzie kraju, w miasteczku Tete, miejscowy szef służby zdrowia Fredrico Brito poinformował, że codziennie odkrywanych jest od 15 do 20 nowych przypadków tej groźnej choroby.
Lekarze tłumaczą wysoką zachorowalność silnymi deszczami i powodziami, które doprowadziły do szybkiego rozprzestrzeniania się zatrutej wody. Większość spośród 18 mln mieszkańców tej byłej portugalskiej kolonii nie ma dostępu do wody bieżącej i zmuszona jest czerpać ją z rzek i jezior.
Ministerstwo Zdrowia Mozambiku zaapelowało do mieszkańców, by każdą wodę przegotowywać, a przed przyrządzaniem jedzenia - myć ręce.
Dwa lata temu w wyniku podobnej epidemii zmarło ponad tysiąc osób.
em, pap
Z kolei na północnym zachodzie kraju, w miasteczku Tete, miejscowy szef służby zdrowia Fredrico Brito poinformował, że codziennie odkrywanych jest od 15 do 20 nowych przypadków tej groźnej choroby.
Lekarze tłumaczą wysoką zachorowalność silnymi deszczami i powodziami, które doprowadziły do szybkiego rozprzestrzeniania się zatrutej wody. Większość spośród 18 mln mieszkańców tej byłej portugalskiej kolonii nie ma dostępu do wody bieżącej i zmuszona jest czerpać ją z rzek i jezior.
Ministerstwo Zdrowia Mozambiku zaapelowało do mieszkańców, by każdą wodę przegotowywać, a przed przyrządzaniem jedzenia - myć ręce.
Dwa lata temu w wyniku podobnej epidemii zmarło ponad tysiąc osób.
em, pap