Francja pokonuje Danię i broni tytułu mistrzów świata

Francja pokonuje Danię i broni tytułu mistrzów świata

Dodano:   /  Zmieniono: 
Francja pokonała w Malmoe po dogrywce Danię 37:35 (31:31, 15:12) w finale mistrzostw świata piłkarzy ręcznych. Brązowy medal wywalczyła Hiszpania.

Francuzi obronili tytuł i po raz czwarty w historii stanęli na najwyższym stopniu podium mistrzostw świata. Duńczycy - mistrzowie Europy z 2008 roku - w tej imprezie mają znacznie mniejsze dokonania. Wcześniej po medale sięgali tylko dwa razy: w 1967 roku wywalczyli srebro i przed czterema laty brąz (w półfinale po dwóch dogrywkach ulegli wtedy Polakom).

Od początku zawodnicy imponowali zadziornością i poświęceniem z jakim walczyli o każdą, czasami wydawałoby się straconą piłkę. Gra toczyła się gol za gol i żadna z drużyn nie mogła odskoczyć rywalowi. Oba zespoły miały za sobą głośny doping swoich kibiców, którzy szczelnie wypełnili Malmoe Arena. Dopiero w 17. min mistrzowie olimpijscy Francuzi osiągnęli lekką przewagę i objęli prowadzenie 9:6. Skandynawowie potrzebowali jednak tylko trzech minut, aby doprowadzić do  wyrównania. Trójkolorowi odpowiedzieli na to czterema bramkami z rzędu, by w 26. min wygrywać 14:10. Korzystny dla nich wynik przypilnowali do końca pierwszej połowy i do szatni schodzili prowadząc 15:12.

Po przerwie Duńczycy dwoili się i troili, by zniwelować straty. Trójkolorowi, pomimo kilku błędów utrzymywali korzystny rezultat. Poza tym w bramce mieli Thierry Omeyera, którego uznano za najlepszego zawodnika na tej pozycji w MŚ 2011. Przełom nastąpił 46. minucie, kiedy Skandynawowie zdobyli kontaktowego gola na 22:23. Trzy minuty później był już remis 24:24. Walka rozgorzała na nowo, a kibicom coraz częściej puszczały nerwy. Otwarta gra skutkowała wieloma golami.

W końcówce rozegrał się Lars Christiansen, który w 57. minucie doprowadził do kolejnego wyrównania 29:29. Kibice wstali z miejsc i na stojąco obserwowali dramatyczną końcówkę. Niecałą minutę przed ostatnią syreną Nicola Karabatic - uznany za  najbardziej wartościowego zawodnika czempionatu (MVP) - uzyskał gola i Francuzi prowadzili 31:30. Ostatnie słowo należało jednak do Duńczyków, wytrzymali nerwowo i udanym rzutem dwie sekundy przed końcem popisał się Bo Spellerberg, doprowadzając do dogrywki.

W doliczonym czasie gry udanymi interwencjami poderwał swój zespół do walki Niklas Landin. Obronił m.in. karnego i w 64. minucie po raz pierwszy od długiego czasu na prowadzenie wyszli Duńczycy (33:32). Na odpowiedź nie trzeba było jednak długo czekać. Francuzi, choć to się już wydawało niemożliwe, podkręcili tempo, podczas gdy rywali zaczęły już łapać skurcze. Pierwsza część dogrywki zakończyła się prowadzeniem Trójkolorowych 34:33.

W drugiej części wiadomo było, że jeden błąd może zadecydować o mistrzostwie świata. Taki błąd popełnił Duńczyk. Wskutek nieporozumienia w ataku Francuzi odzyskali piłkę, gola zdobył Fernandez, a za chwilę Omeyer obronił rzut rywala i Francja mogła się cieszyć z wygranej 37:35.

pap, ps

+
 0

Czytaj także