Wojewoda mazowiecki skrytykował chuligańskie wybryki w Radomiu

Wojewoda mazowiecki skrytykował chuligańskie wybryki w Radomiu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wojewoda mazowiecki skrytykował w poniedziałek ataki pseudokibiców na policjantów podczas niedzielnych 3- ligowych derbów piłkarskich w Radomiu. Postawił też zarządowi klubu Radomiak kilka warunków, pod jakimi będą się mogły odbywać mecze z udziałem kibiców.
Jacek Kozłowski podkreślił, że w ocenie policji spotkania Radomiaka są "meczami podwyższonego ryzyka". Dodał, że radomski klub jest na liście ośmiu obiektów na Mazowszu (obok m.in. Legii Warszawa, Polonii Warszawa, Znicza Pruszków) objętych obowiązkiem monitoringu. Przypomniał, że zgodnie z przepisami Radomiak ma czas na zainstalowanie monitoringu do 6 sierpnia. Między tym terminem, a pierwszym pojedynkiem rundy jesiennej, służby wojewody skontrolują, jak klub wywiązał się z tego zobowiązania. - Od tego będą zależne decyzje co do możliwości rozgrywania na tym stadionie meczów z udziałem publiczności - zaznaczył Kozłowski.

Według wojewody władze Radomiaka są również zobowiązane do zapewnienia właściwej ochrony na stadionie. - Nie możemy mieć dalej do czynienia z sytuacją, w której organizatorzy we wniosku o zgodę na imprezę masową, zaniżają liczbę spodziewanych widzów, po to, żeby móc zatrudnić mniejszą liczbę służb ochrony - powiedział Kozłowski. Dodał, że radomski klub powinien zatrudniać tzw. stewardów, którzy - według niego - byliby "pierwszym ogniwem zapewnienia bezpieczeństwa na stadionie". Wojewoda oczekuje od władz radomskiego klubu stworzenia lepszych warunków pracy dla policjantów, którzy - jak zapowiedział - wrócą na stadiony, ale - jak zastrzegł - nie po to, by zastąpić ochronę, lecz by ją wspierać.

Klub powinien też znacznie częściej niż obecnie stosować zakazy stadionowe na agresywnych kibiców. - Niedopuszczalna jest sytuacja, kiedy mamy 24 zakazy nałożone przez sąd na kibiców Radomiaka i ani jednego zakazu klubowego - mówił Kozłowski. Zapowiedział, że we wtorek lub środę podejmie decyzję ws. sobotniego meczu Radomiaka z SMS Łódź. Nie wykluczył, że ze względu na niedzielne incydenty zdecyduje o zamknięciu stadionu dla publiczności.

Niedzielne derby między Bronią Radom i Radomiakiem (1:3) odbyły się zgodnie z decyzją wojewody mazowieckiego bez udziału publiczności. Podczas spotkania pod bramą stadionu zebrało się około 1400 osób. Według policji, grupa pseudokibiców zaczęła rzucać w kierunku funkcjonariuszy butelkami, kamieniami i metalowymi prętami. Jedenastu odniosło obrażenia ciała. Zatrzymano 95 najbardziej agresywnych chuliganów. W poniedziałek i we wtorek w prokuraturze mają być im postawione zarzuty, m.in. uczestnictwa w nielegalnym zbiegowisku, czynnej napaści na policjanta i uszkodzenia mienia.

pap, ps

 0

Czytaj także