Za rok palenie i posiadanie marihuany w Wielkie Brytanii pozostanie co prawda nielegalne, nie będzie mogło być jednak - jak dotąd - powodem aresztowania.
Brytyjczycy, mający opinię największych w Europie użytkowników marihuany (szacuje się, że używa jej regularnie około 5 milionów Brytyjczyków), będą niedługo mogli palić ją bez obaw przed aresztowaniem.
Minister spraw wewnętrznych David Blunkett poinformował w parlamencie, że zamierza zaklasyfikować konopie indyjskie (z których uzyskuje się marihuanę) do tzw. specyfików kategorii C, czyli o niewielkim stopniu ryzyka. W tej samej kategorii znajdują się m.in. sterydy i hormony wzrostu.
W praktyce oznacza to, że posiadanie niewielkich ilości konopi indyjskich na użytek własny i palenie ich w miejscach niepublicznych będzie jedynie wykroczeniem, nie uzasadniającym aresztowania.
Blunkett podkreślił jednak, że posiadanie i palenie marihuany pozostanie nielegalne.
Złagodzone przepisy mają wejść w życie od lipca przyszłego roku.
em, pap
Minister spraw wewnętrznych David Blunkett poinformował w parlamencie, że zamierza zaklasyfikować konopie indyjskie (z których uzyskuje się marihuanę) do tzw. specyfików kategorii C, czyli o niewielkim stopniu ryzyka. W tej samej kategorii znajdują się m.in. sterydy i hormony wzrostu.
W praktyce oznacza to, że posiadanie niewielkich ilości konopi indyjskich na użytek własny i palenie ich w miejscach niepublicznych będzie jedynie wykroczeniem, nie uzasadniającym aresztowania.
Blunkett podkreślił jednak, że posiadanie i palenie marihuany pozostanie nielegalne.
Złagodzone przepisy mają wejść w życie od lipca przyszłego roku.
em, pap