Pracownica urzędu przelała sobie pół miliona złotych na konto

Pracownica urzędu przelała sobie pół miliona złotych na konto

Zarzuty wyłudzenia ponad pół mln zł z konta Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad usłyszała 31-latka pracująca do niedawna w łódzkim oddziale GDDKiA. Według śledczych opłaty m.in. za zajęcie pasa drogowego nie trafiały do Skarbu Państwa, a na prywatny rachunek podejrzanej.
Kobiecie grozi kara do 10 lat więzienia - powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania. Śledztwo w tej sprawie Prokuratura Rejonowa Łódź - Śródmieście wszczęła w marcu tego roku po doniesieniu złożonym przez obecną dyrekcję łódzkiego oddziału GDDKiA.

Ustalono, że w latach 2010–2012 część opłat przewidzianych przez ustawę o drogach publicznych (za zajęcie pasa drogowego i z tytułu dzierżawy), które wpływały na konto łódzkiego oddziału, nie trafiało do  Skarbu Państwa i nie było przelewanych na rachunek wskazany przez centralę Generalnej Dyrekcji w Warszawie.

Według śledczych ponad pół mln złotych trafiło na prywatne konto założone przez 31-letnią ówczesną pracownicę łódzkiego oddziału GDDKiA; stamtąd kobieta wypłacała pieniądze. W sumie - według prokuratury - na  jej konto trafiło dziewięć przelewów na kwotę ponad 540 tys. zł.

Prokuratura przedstawiła kobiecie zarzuty wyłudzenia pieniędzy i  fałszowania dokumentacji księgowej. Grozi jej za to kara do 10 lat więzienia. Zastosowano wobec niej dozór policji i zakaz opuszczania kraju; wiadomo, że kobieta samotnie wychowuje dziecko. Śledczy nie udzielają więcej informacji w tej sprawie. - Trwają dalsze ustalenia dotyczące całego procederu oraz kręgu związanych z nim osób -  dodał Kopania.

ja, PAP

Czytaj także

 0