Iran grozi atakiem w Europie. Eksperci zwracają uwagę na ważny szczegół

Iran grozi atakiem w Europie. Eksperci zwracają uwagę na ważny szczegół

Wojna na Bliskim Wschodzie
Wojna na Bliskim Wschodzie Źródło: PAP / Abedin Taherkenareh
Iran grozi przeniesieniem działań odwetowych poza kraje Bliskiego Wschodu. Eksperci analizują, czy taki scenariusz jest realny.

Trwa wojna na Bliskim Wschodzie. Służby prasowe Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej przekazały, że Iran rozważa atak na jeden z europejskich krajów. Na celowniku ajatollahów znalazła się Albania.

Iran grozi atakiem na Albanię

Zasugerowano, że Teheran ma zdolności militarne, aby działania wojenne zostały przeniesione poza Bliski Wschód a atak na Albanię mógłby wyglądać podobni jak ten na brytyjską bazę wojskową Akrotiri na Cyprze.

Dlaczego Iran wziął na celownik akurat Albanię? W bazie Aszraf-3, która znajduje się między Tiraną a nadmorskim Durres mieści się siedziba Ludowej Organizacji Mudżahedinów Iranu (MEK). W jej szeregach ma być około 3 tys. osób.

To właśnie ta organizacja jest uważana za pierwszą opozycję wobec władz w Teheranie. Irański Korpus Strażników Rewolucji wskazał, że struktury, te są zaangażowane w wrogie działania wobec ich ojczyzny. Eksperci oceniają jednak taki scenariusz jako mało realny. Każda rakieta lub dron musiałyby przelatywać nad Turcją, Irakiem lub przez przestrzeń powietrzną Morza Śródziemnego, monitorowaną przez US Sixth Fleet i systemy NATO. Atak na Albanię oznaczałby de facto wypowiedzenie wojny NATO.

Albania pomogła irańskiej opozycji

Ludowa Organizacja Mudżahedinów Iranu powstała w 1965 roku w ramach protestów przeciwko amerykańskiej obecności w Iranie oraz na fali sprzeciwu wobec rządów szacha Mohammada Rezy Pahlaviego.

Do Albanii irańska opozycja trafiła w 2013 roku po tym, jak USA przy wsparciu ONZ usunęły MEK z listy ugrupowań terrorystycznych, a następnie przekonały władze w Tiranie, aby dała im schronienie.

Decyzja Albanii o pomocy irańskiej opozycji wiązała się dla kraju z poważnymi konsekwencjami. W 2022 roku hakerzy działający na zlecenie ajatollahów włamali się do systemu albańskiego ministerstwa spraw wewnętrznych. W efekcie konieczne było zamknięcie lotnisk oraz portów morskich.

W odpowiedzi na te działania Tirana zerwała stosunki dyplomatyczne z Iranem a USA groziły, że w ramach odwetu mogą uruchomić art. 5 NATO, który mówi, że zbrojna napaść na jednego lub więcej członków będzie uznana za napaść na cały Sojusz.

Czytaj też:
Ciemna strona Dubaju. Luksus za cenę milczenia
Czytaj też:
Europejski kraj postawił się USA. Bulwersująca reakcja Donalda Trumpa

Opracowała:
Źródło: BBC