Wjechała do przejścia podziemnego. Nie stawia się na policji

Wjechała do przejścia podziemnego. Nie stawia się na policji

Wjechała do przejścia podziemnego. Nie stawia się na policji (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Kobieta, która w grudniu zeszłego roku prowadziła pod wpływem alkoholu i wjechała do przejścia podziemnego przy Rotundzie w Warszawie, nie stawia się na komisariacie. Prokuratura została poinformowana o tym już po raz drugi - podaje TVN24.
- W związku z zastosowanym wobec kierującej środkiem zapobiegawczym w postaci dozoru policyjnego, komenda rejonowa policji Warszawa 4, w której dozór ten miał być realizowany,  dwukrotnie poinformowała prokuraturę pismem w grudniu oraz lutym, że wskazana nie stawia się w ogóle na dozór - powiedział Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej policji - podaje TVN24.
 
Zgodnie z postanowieniem sądu Izabella C. miała oddać paszport i dwa razy w tygodniu meldować się na komisariacie policji. Na początku stycznia adwokat kobiety tłumaczył, że jego klientka "nie wiedziała na którym komisariacie miała się stawiać".
 
- Po otrzymaniu pierwszego pisma prokuratur zwrócił się do Izabelli C. z informacją, że ma obowiązek stawiać się na dozór policyjny. Jeżeli drugi pismo do nas wpłynie, to na pewno prokuratur je przeanalizuje i podejmie decyzję, co dalej z tym środkiem zapobiegawczym - opowiedziała Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Powiedziała też, że Izabella C. dwukrotnie w styczniu stawiała się na wezwania prokuratora.

Czytaj także

 0