Teksas: Skazano na śmierć niewinnego człowieka?

Teksas: Skazano na śmierć niewinnego człowieka?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Todd Willingham (fot. Texas Department of Criminal Justice) 
Jak twierdzi "New York Times", wysyłając na egzekucję Camerona Todda Willinghama w Teksasie, sąd mógł się pomylić. Mężczyzna został oskarżony o spalenie domu, w którym znajdowały się jego trzy córki.
Wyrok zapadł w 2004 r., ale dopiero teraz sprawą zajęli się aktywiści organizacji "Projekt Niewinność", badającej wyroki skazujące na śmierć wyroki sądu. Udało im się dotrzeć do dokumentów, które jednoznacznie wskazują na to, iż sąd podczas wydawania decyzji opierał się wyłącznie na zeznaniach jednego świadka. To właśnie jemu Willingham miał rzekomo przyznać się do zbrodni.

Według "NYT" problem polega na tym, świadek mógł okłamać sąd, aby samemu dostać krótszą karę za napad. Podobno jego zeznanie pozytywnie wpłynęło na zmniejszenie wyroku.

Sędzia, który 10 lat temu podejmował decyzję, twierdzi, że o pomyłce nie mogło być mowy, a odnalezione dokumenty "nie mają nic wspólnego z procesem Willinghama".

Ale, jak twierdzą działacze, świadek okłamał sąd, żeby samemu dostać niższą karę za napad. W aktach przestępcy znalazła się notatka, która mówi o tym że zeznanie Webba wpłynęło pozytywnie na zmniejszenie wyroku. Jednak sędzia, który wydał wyrok po 10 latach wciąż zaprzecza, że popełnił błąd.

Barry Scheck, który jest współzałożycielem "Projekt Niewinność", twierdzi, że jeżeli to prawda, to wskazuje to tylko na zasadniczą słabość wymiaru sprawiedliwości. - Jeśli zeznania Webba były częścią umowy i wprowadziły sąd w błąd, to tylko pokazuje, że systemu nie da się kontrolować. - stwierdził.

Nawet jeśli prawnicy dowiodą, ze Willingham był niewinny, ostatecznie z zarzutów oczyścić go może gubernator stanu, Perry - który w czasie procesu nazywał go "potworem" odpowiedzialnym za śmierć swoich córek, lub jego następca, w 2015 r.

Matka  Willingham a, Eugenia , powiedziała, że jest "zachwycona, że nowe fakty wyszły na światło dzienne".

Z kolei kuzynka zabitego w majestacie prawa, Patricia Cox , powiedziała, że jeśli " uda się oczyścić imię Willinghama , rodzina nie zamierza naciskać na  odszkodowanie . - Chcemy tylko sprawiedliwości . - Podkreślała.

DK, The New York Time