Babcia pozwana o wysokie alimenty dla wnuków. Sąd: Nie musi płacić

Babcia pozwana o wysokie alimenty dla wnuków. Sąd: Nie musi płacić

Dodano:   /  Zmieniono: 1
(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Sąd prawomocnie oddalił pozew o alimenty, jakich zażądała od babki synowa. Kobieta chciała dobrowolnie pomagać wnukom, a nie pod przymusem płacić za ich wakacje w Alpach bądź mieszkanie w drogim apartamencie.
Na czas rozwodu rodziców sąd zabezpieczył dzieciom dość wysokie alimenty w wysokości 6,5 tysiąca złotych, co było dostosowane do zarobków ojca przed kryzysem. Jednak później pieniędzy zaczęło brakować, między innymi na opłacanie alimentów. Z tego powodu synowa zażądała alimentów od teściowej, na co zezwala prawo. Sąd uznał jednak, że nie ma ona takiego obowiązku.

Sąd pierwszej instancji przyznał rację babci dzieci, między innymi dlatego, że mimo, że zarobki matki nie pozwalają na utrzymanie życia dzieci na dawnym poziomie (prywatna szkoła, wakacje za granicą), to może w to zainwestować inne oszczędności (np. posiadane lokale). Znaczenie miało też to, że ojciec ponownie zaczął płacić alimenty.

Synowa odwołała się od wyroku, chcąc utrzymać poziom życia dzieci na wysokim poziomie, do którego według niej się przyzwyczaiły. Sąd kolejnej instancji oddalił jednak jej apelację. Według sądu dzieci nie żyją w niedostatku i środków wystarcza na ich potrzeby. Zauważono też, że matka nie stara się pomóc dzieciom pracując na pół etatu (babcia dzieci jest lekarką, która żyje dostatnie, na co zapracowała sobie biorą m.in. dodatkowe dyżury i zlecenia), a to na niej i na ojcu spoczywa główny obowiązek utrzymania dzieci.

Gazeta Wyborcza  
 1

Czytaj także