30-letni mężczyzna, który został zaatakowany nożem w jednym z klubów w Strzelinie na Dolnym Śląsku, nie żyje. Zmarł wskutek odniesionych obrażeń w drodze do szpitala.
- O 4.00 rano dostaliśmy zgłoszenie o ugodzeniu nożem 30-letniego mieszkańca Strzelina. Do zdarzenia doszło w jednym ze strzelińskich lokali rozrywkowych - powiedział st. asp. Ireneusz Szałajko, oficer prasowy KPP w Strzelinie. Dodał, że mężczyzna zmarł w karetce.
Policjant powiedział, że 30-latek otrzymał więcej niż jeden cios nożem. - Ustaliliśmy, że ze sprawą związani są dwaj mieszkańcy Strzelina w wieku 19 i 28 lat. Mężczyźni ukrywają się. Znamy ich personalia, trwają intensywne poszukiwania - także z udziałem straży granicznej.
TVN 24
Policjant powiedział, że 30-latek otrzymał więcej niż jeden cios nożem. - Ustaliliśmy, że ze sprawą związani są dwaj mieszkańcy Strzelina w wieku 19 i 28 lat. Mężczyźni ukrywają się. Znamy ich personalia, trwają intensywne poszukiwania - także z udziałem straży granicznej.
TVN 24
