Amerykański okręt wojenny zatrzymał łódź Ukraińca Teodora Rezwoja, który chciał samotnie przepłynąć Atlantyk - wzięto go za terrorystę. Łódź popsuto, a wioślarz wrócił do Stanów.
Rezwoj, który chciał jako pierwszy wioślarz samotnie pokonać prawie 5400 kilometrów z Nowego Jorku do Brestu, we Francji, poinformował w poniedziałek, że musiał przerwać rejs po zaledwie 320 km, bo zatrzymał go okręt amerykańskiej Marynarki Wojennej. Marynarze przeszukali łódź Rezwoja, gdyż uznano go za podejrzanego o terroryzm.
Okręt zainteresował się wioślarzem, gdy nadał on przez radio prośbę o lekarstwo na ból wątroby.
Po przeszukaniu 9-metrowa łódź nie nadawała się do żeglugi, bo marynarze uszkodzili antenę nadającą współrzędne wioślarza na morzu.
Wioślarz z Odessy nie ma pretensji do Marynarki Wojennej, ale prawdopodobnie nie znajdzie już swojej łodzi, której nie ma jak namierzyć na Atlantyku. Opowiedział on, że podczas przeszukania zabrano mu scyzoryk i race sygnalizacyjne oraz wszystko, co uznano za niebezpieczne.
Rezwoj zapowiada jednak, że może już w przyszłym roku podejmie kolejną próbę przepłynięcia Atlantyku tak jak zaplanował.
sg, pap