KGHM obniżył pensje palaczom

KGHM obniżył pensje palaczom

(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
W związku ze skargami osób niepalących, które miały tylko jedną przerwę, jeden z oddziałów KGHM na Dolnym Śląsku obniżył pensje palaczom.
- Pracownicy, którzy nie palą, zaczęli zgłaszać, że czują się pokrzywdzeni, bo mają tylko jedną przerwę. A palacze mają ich kilka - powiedziała Anna Osadczuk z biura prasowego KGHM Polska Miedź S.A. W związku z tym dyrektor jednego z oddziałów KGHM na Dolnym Śląsku postanowił obniżyć pensje wszystkim palaczom. Niektórym obcięto nawet 200 zł.

Choć inspekcja pracy ma zastrzeżenia do tej decyzji, potwierdza, że płaci się za czas faktycznie przepracowany. Natomiast związkowcy palenia nie popierają, ale ich zdaniem kara jest zbyt surowa. Decyzja dyrektora przyniosła jednak efekt, ponieważ, przynajmniej na papierze, liczba palaczy zmniejszyła się w tym oddziale o połowę.

TVP Info

Czytaj także

 30
  • radox   IP
    Bardzo dobrze, bo jak czytałem o skali problemu na forum pracowników gowork.pl/opinie_czytaj,30496 to ludzie wychodzili zdecydowanie za czesto.
    • bez-nazwy   IP
      Bardzo dobrze, bo jak widze skale problemu po forum pracowników gowork.pl/opinie_czytaj,30496 to faktycznie palacze wychodzili za czesto.
      • Kaśka   IP
        a co jeśli palący pomimo kilku przerw wykonuje tę samą ilość pracy co nie palący? to chyba oznacza że niepalący jest nieefektywny? :) ponadto jeżeli niepalący chcieli mieć tyle przerw co palący po prostu na nie nie wychodzili?
        • sly 78   IP
          No to może zacznijmy jeszcze karać kawoszy w końcu jak sobie idą zrobić kawe to też nie pracują. A i herbaciaży, no i oczywiście wogule pijących napoje w pracy.
          A a przerwa na wc to też czas bez produktywny, więc albo mocny pęcherz albo pampers.
          Paranoja do czego ludzie zmierzacie, że facet całjący w czułko dziwczynke pod szkołą to pedofil a nie troskliwy ojciec.....
          • Magda30lat   IP
            Moim zdaniem to jest dobra decyzja, pracowałam kiedyś w miejscu, gdzie poza mną byli sami palacze, co godzinę wychodzili na 10minut. Nikt im tego nie bronił, bo sam szef i jego żona również palili. Ja nie wychodziłam, ale jak raz musiałam wyjść w sprawie bardzo ważnego telefonu w sprawie rodzinnej, to za krótkie opuszczenie stanowiska zostałam ostro skarcona, bo przez 3minutki nie pracowałam. A tamci to w ciągu dnia na palenie tracili ponad godzinę.