Może i ty masz genetycznego bliźniaka? Pomóż w walce z rakiem krwi

Może i ty masz genetycznego bliźniaka? Pomóż w walce z rakiem krwi

(fot.Fotolia.pl/Romolo Tavani)
Co 35 sekund ktoś gdzieś na świecie dowiaduje się, że cierpi na jedną z chorób nowotworowych krwi lub szpiku, potocznie zwanych: RAKIEM KRWI. Ta okrutna choroba może przyjść do każdego bez względu na płeć, wiek, miejsce pochodzenia, zamieszkania, czy nawet rasę. Kiedy zawodzą wszystkie metody leczenia lekarze decydują się na przeprowadzenie przeszczepienia komórek macierzystych krwi lub szpiku, co daje choremu duże szanse na powrót do zdrowia.

Historia każdego pacjenta, który wie, że pośród ponad 26 milionów dawców, zarejestrowanych w bazach na świecie, brakuje jego bliźniaka genetycznego jest podobna, choć inna. Każda pokazuje człowieka, który w walce z tą okrutna choroba czeka na cud. Tym cudem jest dla niego dawca. Moment jego znalezienia jest przez pacjentów często określany jak moment, w którym  „skrzydła rosną na plecach”. Człowiek widzi światełko w tunelu i czuje nową energię do walki z rakiem krwi.

Są tez tacy pacjenci , którzy nie doczekują swojego „uskrzydlającego” momentu i odchodzą. Jedną z takich była ostatnio pożegnana przez mieszkańców Wrocławia Ania. 34 letnia lektorka języka polskiego, ukochana żona, córka i siostra, a przede wszystkim mama małej 3, 5 letniej Marianki. Ania była wyjątkową osobą. Zawsze uśmiechniętą, pełną energii. Kochana przez wszystkich, którzy ją znali, Walka o Anię trwała niespełna 3,5 miesiąca, ale wszyscy, którzy wzięli w niej udział byli pewni, że młody organizm Ani pokona chorobę dzięki pomocy bardzo zaangażowanych lekarzy, oraz dawcy szpiku, którego intensywnie poszukiwano. Ania zachorowała na białaczkę i chłoniaka zaledwie w sierpniu tego roku. Jej jedyną szansą było znalezienie niespokrewnionego dawcy szpiku lub komórek macierzystych. Zorganizowana przez jej męża, rodzinę oraz przyjaciół akcja rejestracji niespokrewnionych dawców szpiku pod hasłem „Wrocław walczy o Anię!” szybko przemieniła się w ogólnowrocławską manifestację wsparcia. W krótkim czasie udało się stworzyć wydarzenie, które wsparło blisko 100 000 wrocławian, ale Ani niestety nie udało się uratować. Była tą wyjątkowo wyjątkową pacjentką, dla której pomimo ponad 26 milionów zarejestrowanych na świecie dawców nie było ani jednego zgodnego genetycznie.  Do ostatniej chwili Ani nie opuszczała wiara w powodzenie leczenia i motywacja do pokonania choroby.

Pomimo odejścia Ani, na jej wyraźną prośbę, akcja rejestracji potencjalnych dawców, koordynowana przez Fundacje DKMS, pod hasłem „Wrocław walczy o Anię” została przeprowadzona zgodnie z planem i udało się na niej zarejestrować prawie 2700 potencjalnych dawców. Statystycznie tylko 1% zarejestrowanych dawców zostaje dawcą faktycznym, co oznacza, że tylko, lub aż 27 pacjentów otrzyma pomoc od dawców zarejestrowanych na akcji „Wrocław walczy o Anię”.

Być może jedną z pacjentek będzie inna młoda kobieta, rówieśniczka Ani – Nelly. Polka, która lata temu za miłością swego życia przeprowadziła się do Szwecji. Nelly od 5 lat choruje na białaczkę, jest równie genetycznie wyjątkowa, jak Ania. Od 5 lat poszukiwany jest dla niej dawca komórek macierzystych. Mimo tak długiego okresu oczekiwania Nelly nie traci wiary w to, że gdzieś na świecie żyje jej bliźniak genetyczny, który lada moment zarejestruje się do jakiejś bazy potencjalnych dawców. Przeszła już wszystkie metody leczenia. Niestety żadna nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Dziś lekarze wiedzą, że szansą dla Nelly, na powrót do zdrowia i na przeżycie, jest jedynie przeszczep od niespokrewnionego dawcy – jej bliźniaka genetycznego. Być może okaże się nim ktoś zarejestrowany na akcji dla Ani z Wrocławia.

Wejdź teraz na www.dkms.pl, zarejestruj się jako potencjalny dawca. Może to Ty jesteś jej bliźniaczką genetyczną. Pomóż Nelly pokonać chorobę i wrócić do normalnego życia.  

Galeria:
Fundacja DKMS

Czytaj także