Polska: Zagumny, Prygiel, Gołaś, Szczerbaniuk, Murek, Gruszka, Ignaczak (libero) oraz Bąkiewicz, Michalczyk, Stelmach
Niemcy: Daehne, Pampel, Bergmann, Kuck, Andrae, Wiebel, Lieber (libero) oraz Liefke, Wiedershein, Walter, Baukomovski
Dzień wcześniej Niemcy wygrali 3:0 z Bułgarią. Zwycięstwo nad Polską zapewniało im w praktyce awans do półfinału i eliminowało podopiecznych trenera Stanisława Gościniaka.
Polska prowadziła 4:3 na początku pierwszego seta i kolejnych pięć punktów zdobyli gospodarze, którzy w tej części meczu mieli cały czas przewagę. Prowadzili już m.in. 14:8. Polska odrobiła część strat głównie za sprawą Piotra Gruszki, który najwyraźniej przypomniał sobie, że we wrześniowych mistrzostwach Europy w Niemczech został najlepszym atakującym turnieju. Polski zespół zmniejszył przewagę rywali do jednego punktu (20:21). Jednak losów tej partii nie potrafili odwrócić. Ostatni punkt dla Niemiec uzyskał Christian Pampel, pieczętując w ten sposób swoją dobrą grę w pierwszym secie.
Drugiego seta Polska wygrała bardzo łatwo. Mecz był wyrównany tylko do pierwszej przerwy technicznej gdy prowadził 8:7. Polski zespół miał szczególnie dobry okres gry po drugiej przerwie technicznej, zapoczątkowany potężnymi serwisami Dawida Murka.
Set trzeci był wyrównany od pierwszej do ostatniej piłki. Polacy prowadzili 12:9, ale rywale szybko odrobili straty i do końca seta trwała walka punkt za punkt. W końcówce tej partii kilkoma efektownymi akcjami popisał się Bjoern Andrae, który na co dzień występuje w lidze włoskiej.
W secie czwartym polski zespół prowadził cały czas. Miał dwie piłki setowe i dwukrotnie zostały zablokowane ataki Piotra Gruszki. Jednak w dwóch następnych akcjach błędy popełnili Niemcy i doszło do tie breaku.
Początek piątego seta należał do Niemców. Prowadzili oni 4:2, 6:4 i 8:7. Po zmianie stron przewagę uzyskali polscy siatkarze (10:9). Niemcy jeszcze dwa razy doprowadzili do remisu, ale w końcówce Polacy mieli więcej szczęścia i zasłużenie wygrali.
em, pap