Kwaśniewski obrońcą zwierząt

Kwaśniewski obrońcą zwierząt

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prezydent zawetował ustawę o doświadczeniach na zwierzętach, w której m.in. nie było zakazu testowania na nich kosmetyków. Była ona niezgodna z zasadami unijnymi.
To dobra wiadomość, bo proponowana ustawa była absurdalna - powiedział Dariusz Gzyra, szef stowarzyszenia "Empatia", które działa m.in. na rzecz humanitarnego traktowania zwierząt i ochrony ich praw.

"Unia Europejska uchwaliła już powolne wycofywanie się z  testowania kosmetyków na zwierzętach" - przypomniał Gzyra. Dodał, że istnieje wiele alternatywnych metod, np. testy na tkankach czy  na ochotnikach, które w stu procentach zastępują testy na żywych zwierzętach.

Za nieuzasadnione prezydent uznał także, że ustawa wyłącza komisje etyczne z nadzoru nad przebiegiem doświadczeń na  zwierzętach oraz pozbawia ich prawa decydowania o dopuszczalności przeprowadzania doświadczenia na zwierzęciu, powodującego ból i  cierpienie.

W skład komisji etycznych wchodzą biolodzy, lekarze, weterynarze, humaniści i przedstawiciele organizacji pozarządowych, zajmujących się ochroną zwierząt. Komisja ustala dozwolony zakres badań.

"Według nowej ustawy, Inspekcja Weterynaryjna miała się stać jedyną instytucją odpowiedzialną za kontrolę przebiegu doświadczeń na zwierzętach. Tymczasem Inspekcja sama przyznawała, że nie jest w stanie tego zrobić, nawet współdziałając z Komisją Etyczną" -  powiedział szef "Empatii".

"Z nowej, proponowanej ustawy wynikało, że inspekcja miałaby się zająć głównie kontrolą dokumentów - a nie o to przecież chodzi. Próba wyłączenia komisji etycznej z nadzoru nad przebiegiem doświadczeń otwierała drogę do nadużyć, bo zmniejsza nad nimi kontrolę. To dziwna sytuacja, najpierw powołuje się ciało, które ma się zajmować opiniowaniem, a potem pozbawia się go praw" -  dodał Dariusz Gzyra.

Prace ustawodawcze miały dostosować prawo polskie do standardów unijnych. Jednak w opinii prezydenta argumenty na rzecz dostosowania prawa krajowego do prawa europejskiego nie mogą pogarszać standardów ochrony zwierząt, przewidzianych w  obowiązującym w Polsce prawie, w szczególności gdy odpowiada ono już wymogom prawa unijnego.

Dariusz Gzyra uważa, że poprzednia polska ustawa z 1997 r., dotycząca doświadczeń na zwierzętach, jest bardziej zgodna z  odpowiednią dyrektywą UE niż nowa polska ustawa. "Intencją rządu było dostosowanie prawa polskiego do unijnego. Efektem byłoby coś przeciwnego" - ocenił szef "Empatii".

sg, pap