500 euro grzywny zapłaci zazdrosny mąż z Triestu, który zabraniał żonie makijażu i nie pozwalał jej na zmianę uczesania. To karalne maltretowanie kobiety - uznał włoski Sąd Najwyższy.
Sąd, który zatwierdził wyroki sądów niższej instancji w Trieście orzekł, że uniemożliwianie żonie podkreślania własnej urody i kobiecości przez stosowanie szminki, różu i innych kosmetyków, wyboru stroju i uczesania należy uznać za karalne maltretowanie kobiety - podał dziennik "Corriere della Sera".
Młoda małżonka mieszkańca Triestu, pana D.C., po kilku latach znoszenia "zakazów", pozwała go w listopadzie 2001 roku do sądu i uzyskała wyroki skazujące w dwóch instancjach.
Mąż odwołał się do Sądu Najwyższego przed którym tłumaczył się: "Moja nieprzejednana postawa była wynikiem ingerencji i wpływu mojej surowej matki, z pod którego nie umiałem się wyzwolić".
Sąd Najwyższy nie uznał jednak tych argumentów za okoliczność łagodzącą i podtrzymał wyrok skazujący.
em, pap