Panie na księży!

Panie na księży!

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kościół anglikański w Wielkiej Brytanii po raz pierwszy w historii wyświęci w przyszłym roku na księży więcej kobiet niż mężczyzn - poinformował "The Sunday Times".
Około jedna piąta anglikańskich księży to obecnie kobiety. Ich odsetek wśród duchownych systematycznie rośnie od 1994 roku, kiedy wyświęcono pierwsze panie.

Zgodnie z oficjalną zapowiedzią w przyszłym roku Kościół anglikański wyświęci 124 kobiety i 123 mężczyzn. Około połowa kształconych obecnie duchownych to kobiety.

"To oczywiste, że z biegiem czasu ten zawód będzie się feminizował i kobiety będą w nim zajmowały coraz wyższe stanowiska" - ocenił socjolog David Martin.

Nie wszyscy jednak witają taką wizję z entuzjazmem. Były biskup Richborough Edwin Barnes jest zatrwożony feminizacją Kościoła anglikańskiego. "To będzie kolejny krok na drodze do podziału Kościoła. To ogranicza jego autorytet, zaczyna być śmieszne" -  powiedział.

Z badań wynika też, że w ostatniej dekadzie zmieniła się proporcja płci w populacjach brytyjskich parafii. 10 lat temu kobiety stanowiły 45 proc. praktykujących, teraz stanowią 63 proc. Część duchownych uważa jednak, że to raczej efekt tego, że  mężczyźni są zniechęceni do chodzenia do kościoła niż faktu, że  kobiety-księża przyciągają do kościoła więcej kobiet.

"Mężczyźni widzą coraz mniej miejsca dla siebie w organizacji zdominowanej przez wojujący feminizm" - powiedział znany z  tradycyjnych poglądów duchowny, Robbie Low.

Z kolei Christina Rees, która wspierała "sprawę kobiet" w  synodzie generalnym Kościoła anglikańskiego podkreśla: "Cechy utożsamiane z chrześcijańskim stylem życia, jak cierpliwość, uprzejmość i dobroć, to cechy kobiece. Jezus miał zarówno wiele cech kobiecych, jak i męskich. Kościołowi dobrze zrobi feminizacja, pomoże mu upodobnić się do niego".

Według "Sunday Timesa" ok. 300 duchownych-mężczyzn rozważa jednak opuszczenie Kościoła anglikańskiego, jeśli zapadnie decyzja o  konsekrowaniu kobiet-biskupów. Synod generalny może jednak również rozważyć powołanie niezależnej prowincji, w której nie będą pracować ani kobiety-duchowni, ani kobiety-biskupi.

sg, pap

+
 0

Czytaj także