"Na boisku - napisał m.in. Zbigniew Marczyk - byłem przekonany, że jest to ewidentna próba wymuszenia podyktowania rzutu karnego, gdyż nie zauważyłem nadepnięcia na stopę Waszego zawodnika przez obrońcę Wisły Płock. Obraz telewizyjny z kilku kamer przekonuje, że powinienem podyktować rzut karny. Wiem, że moja decyzja zniweczyła wysiłek piłkarzy i proszę mi wierzyć, że tym faktem jestem przybity. Przepraszam".
Poziomem sędziowania meczu w Płocku zajmie się Kolegium Sędziów PZPN.
Zarząd Kolegium Sędziów PZPN poinformował, że "w związku z kontrowersyjnymi decyzjami sędziego głównego meczu Wisła Płock - Górnik Łęczna, zespół ds. nagłych Kolegium Sędziów PZPN zapozna się szczegółowo z arkuszem obserwatora oraz dokona przeglądu zapisu video ze wspomnianych zawodów. W oparciu o stanowisko zespołu - w przypadku potwierdzenia się błędów - Zarząd KS zastosuje wobec arbitra konsekwencje regulaminowe. Do tego czasu sędzia Zbigniew Marczyk nie będzie uwzględniany w obsadzie na mecze ligowe".
ss, pap