"Po wylądowaniu założyliśmy obóz, przetestowaliśmy namioty, turbinę wiatrową i panel słoneczny. Nasz obóz wyglądał niesamowicie" - relacjonuje Marek Kamiński.
Podczas marszu polarnicy będą zmagać się z temperaturą dochodzącą do minus 40 st. C. oraz wiatrami o prędkości 200 km/h. Każdego dnia do pokonania będą mieli od 10 do 15 km, z półgodzinnymi przerwami co 6-8 godzin.
Marsz w kierunku Bieguna Południowego początkowo polarnicy planowali rozpocząć w ubiegłą sobotę. Wylot z bazy w Patriot Hills, gdzie miała miejsce aklimatyzacja i trening, opóźnił się wskutek złych warunków atmosferycznych, w tym wiatru wiejącego z prędkością ok. 120 km/h.
Biegun Południowy polarnicy planują zdobyć przed Sylwestrem. Jeśli ich plany powiodą się, 16-letni Janek Mela będzie pierwszym w historii niepełnosprawnym i najmłodszym człowiekiem, który w jednym roku zdobył dwa bieguny Ziemi.
ss, pap