Putin szykuje kolejny krok? „Rosja posiada niezwykle groźną doktrynę”

Putin szykuje kolejny krok? „Rosja posiada niezwykle groźną doktrynę”

Władimir Putin
Władimir Putin Źródło: kremlin.ru
Wojna na Ukrainie nie idzie po myśli Putina, więc szuka sposobów wyjścia z tej sytuacji, a z punktu widzenia Rosji jedyną opcją na zwiększenie szans na zwycięstwo jest odcięcie Ukrainy od wsparcia Zachodu – mówi w rozmowie z „Wprost” gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Pytany, czy Putin mógłby zdecydować się na wojnę totalną, łącznie z użyciem broni atomowej, generał odparł: – Pełnoskalowa wojna jądrowa to samozagłada, jednak Rosja posiada niezwykle groźną doktrynę dotyczącą użycia taktycznej broni atomowej, zwaną doktryną deeskalacji nuklearnej konfliktu konwencjonalnego.

Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Rosja eskaluje działania w pobliżu polskiej granicy. Co planuje Władimir Putin?

Gen. Stanisław Koziej: Bez wątpienia Rosja eskaluje swoją presję i agresję hybrydową na państwa Zachodu, zbliżając się intensywnością, skalą i rodzajem tych działań do progu artykułu 5. Do tej pory odczuwaliśmy to w różnym stopniu, ale w ostatnich tygodniach Putin świadomie podnosi poprzeczkę. Jest coraz więcej incydentów dronowych na granicy z NATO, a nawet ataków na pociąg czy stację paliwową zaledwie parę kilometrów od linii granicznej.

Dlaczego Putin ryzykuje naruszenie artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego?

Wojna na Ukrainie nie idzie po jego myśli i nie widzi perspektywy jej rozstrzygnięcia na własną korzyść, więc szuka sposobów na zmianę tej sytuacji, a z punktu widzenia Rosji jedyną opcją na zwiększenie szans na zwycięstwo jest odcięcie Ukrainy od wsparcia Zachodu. W związku z tym punkt ciężkości wojny coraz bardziej przesuwa się w kierunku powstrzymania państw NATO przed udzielaniem tej pomocy.

I osiągnie ten cel, zastraszając i szantażując opinię publiczną w krajach NATO ryzykiem otwartej wojny?

Liczy na to, że w jednym, drugim czy trzecim państwie Sojuszu społeczeństwo wreszcie powie: „Nie ryzykujmy za bardzo, przestańmy wspierać Ukrainę”.

Źródło: Wprost