Płyta z utworami w wykonaniu Katarzyny Kraszewskiej jest częścią albumu "Chopin - nastroje kompozytora". Nie wiemy nic o nastrojach Chopina, ale młoda pianistka nastrój ma pewnie nie najgorszy, ponieważ jej płyta jest dystrybuowana nie tylko w klasycznych punktach sprzedaży, ale również w ministerialnym gabinecie. Dumny tata wręcza ją gościom, którzy odwiedzają go w czasie urzędowania.
REKLAMA
- Ministerstwo kupiło 20 takich albumów - przyznaje rzeczniczka Magda
Sikorska. Jeden album kosztuje 220 złotych, więc jak łatwo obliczyć
minister zainwestował w swoją córkę 4400 złotych. A konkretnie 4
tysiące złotych - ponieważ resort otrzymał specjalny rabat.
Resort nie widzi problemu, ponieważ jak przyznaje rzeczniczka "kupuje setki gadżetów". Nieco innego zdania jest prof. Antoni Kamiński, były szef Transparency International Poland: - To żenujące promowanie członka najbliższej rodziny - komentuje.
A my cieszymy się, że są jeszcze ojcowie, którzy dla dobra swoich córek są w stanie zrezygnować z własnej przyzwoitości.
arb, TVP.Info