Według Nowickiej podpisanie ACTA w czwartek przez polską ambasador w
Japonii oznacza uznanie przez rząd, że "nie musi mieć racji, musi mieć
władzę i z tej władzy skorzystał". - Bardzo ubolewam nad tym, że rząd zignorował całkowicie i protesty
społeczne - bardzo silne jak na nasze polskie warunki - jak również
bardzo poważne wątpliwości, które zgłaszały różne instytucje publiczne -
RPO, GIODO, Fundacja Helsińska - powiedziała Nowicka.
REKLAMA
Dlatego - jak wyjaśniła - skierowała do Boniego interpelację ws.
ACTA. - Chciałabym, by ta interpelacja przyczyniła się do tego, że rząd
musi odpowiedzieć na pytania (dotyczące ACTA -red.) - tłumaczyła.
ACTA zgodne z konstytucją?
W interpelacji Nowicka pyta m.in. o zgodność przepisów ACTA z polską
konstytucją. Wicemarszałek zwraca uwagę, że niezgodny z ustawą
zasadniczą może być m.in. zapis ACTA dopuszczający cenzurę prewencyjną.
Posłanka pyta także m.in. o to, czy - w przypadku ratyfikacji przez
Polskę ACTA - umowa może być podstawą prawną do zamykania lub blokowania
stron internetowych.
Nowicka odniosła się także wypowiedzi Boniego.
Minister zapewnił w radiowej "Trójce", że intencją rządu nie jest
ograniczanie wolności w internecie. - Uważam, że skoro podpisaliśmy ACTA,
to teraz powinniśmy zadbać o to, żeby (przeprowadzić-red.) wyjaśnienia
tego dokumentu tak, żeby rozwiać szereg mitów, (zrobić) przegląd prawa
dotyczący wolności w internecie, żeby jasno powiedzieć, że nie ma żadnej
intencji polskiego rządu, aby ograniczać wolność w internecie. Pan
premier powiedział jasno że nie uruchomi procesu ratyfikacji,
jeśli te wszystkie kwestie nie będą wyjaśnione i tego ja się trzymam -
powiedział Boni w "Salonie politycznym Trójki". Według wicemarszałek Sejmu wypowiedź Boniego jest "niepokojąca". - Z
tego powodu, że ona uczy nas, społeczeństwo, braku szacunku do prawa. Bo
co to znaczy, że my sobie teraz podpiszemy, ale i tak w tej sprawie
dopiero będziemy decydować kiedy indziej? Podpisywanie aktów
prawnych powinno być czynione wtedy tylko, gdy nie ma żadnych
wątpliwości co do tego, a nie na zasadzie mrugania okiem: my teraz
podpiszemy, ale potem zobaczymy, co będzie - mówiła.
Rzecznik resortu administracji i cyfryzacji Artur Koziołek powiedział, że minister Boni zapozna się z tą interpelacją, przeanalizuje ją i
odpowie pani marszałek.
eb, pap