Magda zaginęła półtora tygodnia temu. Początkowo jej matka
utrzymywała, że dziecko uprowadzono z wózka, gdy straciła przytomność na
ulicy. W czwartek miała powiedzieć prywatnemu detektywowi, że
dziewczynka zmarła w wyniku nieszczęśliwego wypadku, a jej ciało zostało
ukryte nad Przemszą. - Poszukiwania dziewczynki nadal trwają. Prowadzone są oględziny i
dokładne przeczesywanie terenu wskazanego przez kobietę. Nadal nie
wykluczamy żadnej z wersji zdarzeń, które były przez śledczych
sprawdzane do tej chwili – powiedział mł. asp. Sebastian Fabiański z
zespołu prasowego śląskiej policji.
REKLAMA
Dramat w Sosnowcu - mała Madzia nie żyje - czytaj więcej na Wprost.pl:
Policja popełniła podstawowe błędy podczas poszukiwań Magdy
Matka Madzi wskazała, gdzie są zwłoki dziewczynki. Poszukiwania trwają
Matka Madzi: wyślizgnęła mi się. Nawet nie wiem kiedy. Ten kocyk był śliski
"Magda została zabita z premedytacją. Nie tylko matka jest winna"
Mularczyk: o śmierci Madzi dowiaduje się detektyw, a nie policja? Polskie państwo jest słabe
W poszukiwaniach nad Przemszą uczestniczy kilkudziesięciu
policjantów. Matka dziewczynki Katarzyna W. znajduje się w komendzie w
Katowicach. Jest pod opieką psychologa, w złym stanie psychicznym. Gdy
pozwoli na to jej stan, zostanie przesłuchana. Prok. Mariusz Łączny z prowadzącej śledztwo w sprawie zaginięcia
dziewczynki Prokuratury Okręgowej w Katowicach powiedział, że - w
związku ze zmianą sytuacji w dochodzeniu - na piątek planowanych jest
wiele czynności, z których ostatnią będzie przesłuchanie matki przez
prokuratorów. Dopiero potem śledczy będą przekazywać merytoryczne
informacje. Łączny szacował, że będzie to po południu.
W czwartek wieczorem kobieta wskazała detektywowi Krzysztofowi
Rutkowskiemu miejsce, gdzie miała zostawić ciało dziewczynki. Teren
przeszukali policjanci. W foliowym worku, w którym – jak podejrzewano –
może być ciało Magdy, znaleziono tylko odzież. Tropu nie podjął również
sprowadzony na miejsce pies. W piątek rano wznowiono poszukiwania w tym
rejonie. W poszukiwaniach weźmie udział m.in. specjalna grupa policji z
georadarem, który zostanie wykorzystany do określenia, czy "nastąpiło
naruszenie struktury ziemi".
Przeczesywany przez policję teren znajduje się w okolicach ulicy
Ceglanej przy korycie rzeki Przemszy. - Będziemy musieli przeczesać teren
o długości ponad 100 m - powiedział podkomisarz Paweł Warchoł z
sosnowieckiej policji. Na tym obszarze są zarośla i drzewa.
Z czwartku na piątek komenda policji w Sosnowcu otrzymała zgłoszenie
od detektywa Rutkowskiego, że zwłoki dziecka mogą się znajdować w
okolicach Przemszy. Detektyw jako pierwszy przekazał informację o
śmierci dziecka mediom. Według niego, matka małej Magdy przyznała się w
rozmowie z nim, że doszło do nieszczęśliwego wypadku (dziecko miało
wyślizgnąć się jej z kocyka i uderzyć głową o próg w mieszkaniu), w
wyniku którego dziewczynka zmarła. Po zaginięciu dziecka matka Magdy twierdziła, że została napadnięta, a
dziecko uprowadzono z wózka. Policja sprawdzała tę wersję na równi z
innymi hipotezami.
eb, pap