Magia polskich konstytucji

Magia polskich konstytucji

CHĘTNIE WEZMĘ UDZIAŁ W REFERENDUM KONSTYTUCYJNYM. Po pierwsze, skoro głosowałem w referendum Bronisława Komorowskiego, to mogę w każdym. Po drugie, aby zrobić przyjemność obecnemu prezydentowi, którego lubię, mimo że niełatwo wyjaśnić mi za co. Po trzecie, w tworzeniu konstytucji jest coś magicznego, zwłaszcza w kraju, w którym konstytucje idą sobie, a rzeczywistość sobie.

Majowej konstytucji naród nie wprowadził nigdy w życie, drugą podyktował mu Napoleon (dziwnie często nauczyciele historii, pragnąc być dowcipnymi, powtarzają, że cesarz podyktował ją, leżąc na pani Walewskiej), trzecią podyktował w porywie liberalizmu car Aleksander, któremu rosyjski charakter nie pozwolił jednak jej przestrzegać. Pomijając mniej ważne, dochodzimy do marcowej (z 1921 r.), małpowanej z Francji i „źlepolskiej” w skutkach oraz kwietniowej (1935) – dobrze pomyślanej, autorytarnej, wydawałoby się jedynej spójnej w naszych dziejach – cóż, po cichu bojkotowanej przez twórców, a krzykliwie przez ówczesną totalną opozycję. Komunistycznej z 1952 r. nikt nie traktował poważnie, komuchy mało sobie ceniły własne zapisy, o ile nie wspierała ich bezpieka. Ostatnia polska konstytucja, ta sprzed 20 lat, zawiera zbyt wiele pobożnych życzeń i przepis o zbędnych wyborach prezydenckich, ale, było nie było, jest pierwszą w zasadzie przestrzeganą przez stosunkowo długi, jak na Polskę, czas. Dlatego będę głosował. I to za jej niezmienianiem. Wszystkie nasze polityczne problemy wynikają z innych powodów niż zapisy ustawy zasadniczej i żadne zapisy nam nic nie pomogą. Konserwatyzm zasadza się na tym, aby w pierwszej kolejności nie reperować tego, co przez dłuższy czas nieźle działa, lecz by rozkręcać i skręcać na nowo mechanizmy naprawdę wadliwe. Jest ich sporo, stoją w kolejce – cóż, kiedy biorą się do nich mechanicy mający dwie lewe ręce.

Jan Wróbel

zawodowy nauczyciel, dziennikarz, publicysta

Okładka tygodnika WPROST: 19/2017
Więcej możesz przeczytać w 19/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także