Kopalnie na... Księżycu. W górnictwie kosmicznym czekają gigantycznie pieniądze

Kopalnie na... Księżycu. W górnictwie kosmicznym czekają gigantycznie pieniądze

Typowy startup w USA dysponuje 20-30 mln dol. Może stworzyć nową technologię i szukać partnerów w rundzie inwestycyjnej. Polskie młode firmy nie mają jak dotrzeć do tego etapu. Trzeba to zmienić, tak aby państwo inwestowało w ryzykowne projekty. Możliwe są tutaj różne modele, np. za inwestycję mogłoby dostać część udziałów. Nie jesteśmy bogatym krajem, ale niech finansowanie otrzyma 100 czy 50 takich zespołów. Kraków nie jest jedynym miejscem, gdzie tworzone są ciekawe kosmiczne projekty.

PAP: A prywatni inwestorzy?

AZ: Kapitalizm w Polsce ma dopiero 30 lat. Większość bogatych ludzi w kraju nie dorobiło się na nowych technologiach, ale np. na handlu. Osoby takie nie rozumieją nowoczesnej technologii. Fundusze Venture Capital dysponują zwykle kapitałem ok. 100 mln zł, więc nie chcą inwestować w ryzykowne projekty. Tymczasem według statystyk, jedna trafna inwestycja w startup, który odniesie sukces, może zrekompensować kilka nietrafionych.

PAP: Jakie ambicje miałby Państwa zespół powiedzmy na kolejne 10 lat, przy odpowiednim finansowaniu?

AZ: Myślę, że moglibyśmy wysłać sondę w kosmos, choć nie sami, ale przy współpracy z innymi zespołami. Popatrzmy na polską misję marsjańską organizowaną przez polskie uczelnie i spółkę SatRevolution. Na razie projekt się zatrzymał ze względu na pandemię, ale w planach jest wysłanie trzech sond – jedna ma przelecieć w pobliżu Marsa, druga wejść na orbitę, a w trzeciej ma już polecieć lądownik. Koszt każdego z etapów to 140 mln zł. Stworzone przez nas urządzenie nie musiałoby jeszcze wydobywać złóż, ale na przykład ich poszukiwać. Zarabiać można bowiem na danych. Ktoś, kto będzie chciał wydobywać wodę czy minerały, musi wiedzieć, gdzie one są. Uważam, że powinniśmy zmienić podejście z takiego, że jesteśmy tylko podwykonawcami i zacząć realizować własne projekty.

PAP: Jednak oprócz pieniędzy, potrzebne jest także know how.

AZ: Można je zdobyć. Organizatorzy wspomnianej już misji marsjańskiej współpracują na przykład z Jet Propulsion Laboratory. USA zaprosiła niedawno kraje sojusznicze do współpracy w projekcie ARTEMIS. Moglibyśmy dostać od nich niektóre technologie, oczywiście nie za darmo, ale na przykład w zamian za udział w zyskach.