W trakcie emisji audycji „#MiłoszKłeczekZaprasza” wyemitowanej w TV Republika Kłeczek powiedział, że „Donald Tusk masowo, ciężarówkami do Polski przywozi osoby z Afryki, z Bliskiego Wschodu, z Ameryki Południowej – tych, którzy zabijają, kradną i gwałcą”.
Wypowiedź ta, nacechowana silnymi emocjami i pozbawiona dowodów, wywołała natychmiastową reakcję opinii publicznej oraz przedstawicieli rządu.
Reakcja rządu. Sprawa trafi do odpowiednich służb
Adam Szłapka, rzecznik rządu, nie pozostawił tej sytuacji bez komentarza. Na platformie X jasno wyraził swoje stanowisko i poinformował, że sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów państwowych.
„To oczywista, celowa dezinformacja. Sprawa powinna być zbadana przez ABW i prokuraturę, bo może wypełniać znamiona art. 130 par. 9. Przekażemy odpowiednim służbom” – napisał.
Wspomniany przepis dotyczy szerzenia dezinformacji mogącej wpłynąć na funkcjonowanie państwa, jego instytucji oraz relacji międzynarodowych. Za jego naruszenie grozi kara minimum 8 lat więzienia.
„Niezły numer”
Do sprawy odniósł się również publicysta Łukasz Warzecha, wskazując na ironiczny wymiar całej sytuacji:
„To jest niezły numer: funkcjonariusz medialny PiS, obecnie w Republice, pan Kłeczek, gada oczywiste brednie (niezależnie od tego, jak oceniamy działania pana premiera), po czym wpada w pułapkę przepisu, który… stworzyło PiS” – czytamy w jego wpisie na portalu X.
twitterCzytaj też:
Znany dziennikarz TV Republika z zarzutami. Tak zareagowałCzytaj też:
Incydent na żywo w TV Republika. Przechodzień przerwał reporterowi. Nie było miło
