Z najnowszego sondażu IBRiS dla Onetu, w którym sprawdzono poparcie dla poszczególnych partii politycznych, Konfederacja po raz kolejny zameldowała się na podium z wynikiem 12,8 proc. Jak się jednak okazuje, nastroje wewnątrz ugrupowania są dalekie od euforii.
Bosak kontra Mentzen. W Konfederacji wrze
Jak donosi „Newsweek”, problemem są m.in. relacje między liderami. Formalnie Konfederacja ma ich dwóch – Krzysztofa Bosaka oraz Sławomira Mentzena. Politycy mają praktycznie nie mieć ze sobą kontaktu i rozmawiać jedynie okazjonalnie.
„Martwica” – tak o relacjach między szefami partii mówi jeden z działaczy. – To nie jest konflikt. Mentzen ma po prostu wszystkich w d****, a Bosak jest bardzo czuły na swoim punkcie – dodaje inny.
Prof. Antoni Dudek na antenie radia RMF FM ocenił, że doniesienia w sprawie sporu na szczytach Konfederacji nie są zaskoczeniem. Historyk przypomniał, że w polskiej polityce żadne duumwiraty się nie udawały.
Konfederacja może stracić gigantyczne pieniądze
Kolejny problem to partyjne finanse. Wprawdzie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN przyznała rację Konfederacji, uznała, że nie doszło do naruszenia przepisów i partia nie będzie tracić 8,4 mln zł rocznie z budżetu państwa, to jest to tylko jedna odsłona kłopotów.
– Do rozstrzygnięcia w Sądzie Najwyższym jest jeszcze sprawa najważniejsza: odwołanie od uchwały PKW odrzucającej nasze sprawozdanie finansowe za rok 2024. Realnie nasza subwencja zależy właśnie od tego. Jak przegramy, to na trzy lata tracimy subwencję – tłumaczy Michał Wawer, skarbnik Konfederacji.
Chodzi o decyzję PKW dotyczącą rozliczenia kampanii przed wyborami do PE w 2024 roku. Konfederacji zarzucono m.in. zakup alkoholu oraz przyjmowanie środków finansowych z niedozwolonego źródła. Jeśli SN ponownie uzna, że partia złamała prawo w tej kwestii, wówczas straci 12 mln zł.
Winą za zaistniałą sytuację część działaczy obarcza jednego z bliskich współpracowników Sławomira Mentzena. – Sławek mówił, żeby się nikt nie wtrącał w finanse. No i jego człowiek położył partię – przyznaje członek partii. – Partia mu zdycha, a Mentzen zjeżdża sobie w Dubaju najdłuższą tyrolką na świecie. Przecież to budzi politowanie. Nie załapał, że minął czas błaznowania – dodaje inny.
Jeśli utrata dotacji z budżetu państwa stanie się faktem, wówczas Konfederacja rozważa formalne założenie zupełnie nowej partii.
Dlaczego Konfederacja pozbyła się Zajączkowskiej-Hernik?
Niezrozumienie w Konfederacji – jak donosi „Newsweek” – budzi również pozbawienie stanowisk Ewy Zajączkowskiej-Hernik, jednej z najbardziej rozpoznawalnych twarzy ugrupowania. – Ten Titanic Nowej Nadziei idzie na dno, a Sławek wyrzuca Ewę za burtę. Z pocałowaniem ręki wszyscy by ją wzięli, bo jest bardzo popularna, tylko że ona nigdzie się nie wybiera, choć ma dość Mentzena – podsumowuje jeden z działaczy.
Czytaj też:
WOŚP bez wsparcia Nawrockiego. Ta decyzja wywołała burzęCzytaj też:
Sikorski spotkał się z Nawrockim. Są pierwsze komentarze
