Krzysztof Bosak szybko zareagował na specjalną operację wojskową prezydenta USA w Wenezueli. Pomogła nie tylko inteligencja, ale i dobrze położony fundament ideowy: „Rządzi siła, w kluczowych stolicach negocjuje się strefy wpływów i rachuje zasoby. Twardy realizm Dmowskiego, zamiast liberalnych i lewicowych iluzji”.
Dłużej trwało, zanim wypowiedziała się Unia Europejska. W oświadczeniu, podpisanym przez 26 państw (bez Węgier), wezwano do „uniknięcia eskalacji napięć”. Wyjątkowo nonsensowne, skoro USA ma mniej więcej 20-krotnie większe siły zbrojne. Unia domaga się też, by szukać „pokojowego, negocjowanego rozwiązania kryzysu”. Nie mówi jednak, że wspomoże o wiele słabszego uczestnika tych, kehm, khem, negocjacji.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
