Wiceszef MON zachęcał w nagraniu do licytacji wspólnego strzelanie na symulatorze Śnieżnik w sieradzkiej jednostce wojskowej w ramach WOŚP. – Przejdziesz kurs przetrwania albo kurs z bezpieczeństwa, a dodatkowo będziesz mógł budować swoje umiejętności i co najważniejsze pomożemy dzieciom. Dużo zależy od ciebie, a właściwie wszystko – powiedział Cezary Tomczyk w krótkim wideo.
Do sprawy odniósł się Mariusz Błaszczak. „Składam zawiadomienie do prokuratury w związku z opublikowanym nagraniem, w którym wiceminister obrony narodowej zachęca do licytacji, której nagrodą jest strzelanie na wojskowym symulatorze w czynnej jednostce wojskowej w Sieradzu” – podkreślił na wstępie swojego wpisu były minister obrony narodowej.
WOŚP. Aukcja wiceszefa MON w prokuraturze. Wiceprezes PiS „dodatkowo zbulwersowany”
Błaszczak tłumaczył, że chodzi o: odpłatne wykorzystania mienia i infrastruktury wojskowej Skarbu Państwa, możliwe przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, naruszenia zasady neutralności politycznej Sił Zbrojnych RP oraz potencjalnej korzyści politycznej, bo jednostka znajduje się w okręgu wyborczym wiceministra. Ostatnia okoliczność jest zdaniem wiceprezesa PiS „dodatkowo bulwersująca”.
Błaszczak tłumaczył, że sprawa wymaga rzetelnego zbadania, bo wojsko nie może być wykorzystywane jako „nagroda” dostępna za pieniądze. „Wiceminister obrony narodowej licytuje wojskową infrastrukturę dla prywatnej fundacji. Skrajna nieodpowiedzialność i wykorzystywanie wojska do partykularnych celów” – wtórowała mu partyjna koleżanka Anita Czerwińska.
Cezary Tomczyk odpowiada na zarzuty Mariusza Błaszczaka. Politycy komentują
„Pan już do reszty stracił kontakt z rzeczywistością. Wojsko gra z WOŚP! To, że za pana czasów był zakaz to pana sumienie. Jedno panu powiem. W tej wyjątkowy dzień panu życzę wszystkiego dobrego. I skupmy się na pomocy dzieciom a nie walce politycznej” – odpierał zarzuty Tomczyk. „No i mam dylemat – czy on jest zły, czy tylko bezdennie głupi” – zastanawiał się Borys Budka.
Roman Giertych zasugerował, żeby wziąć pod uwagę obie opcje. „Coś im się kompletnie pokręciło. Kiedy ministrowie tej ekipy wyprowadzali miliony do zaprzyjaźnionych fundacji i firm – wszystko dla nich było ok. Kiedy chodzi o licytację na chore dzieci – składają doniesienie do prokuratury” – skomentował szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec.
Czytaj też:
Jerzy Owsiak o pośle PiS, który wylał kawę? „Zrobił coś bezsensownego, idiotycznego”Czytaj też:
Szefowa TVN przekazała WOŚP milion złotych. Jaka jest deklarowana kwota 34. Finału?
