W środę i czwartek w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich Abu Zabi toczą się trójstronne rozmowy pokojowe z udziałem przedstawicieli Ukrainy, Rosji i USA. Biuro prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wydało krótki komunikat po pierwszym dniu negocjacji. „Dziś rozmowy się zakończyły. Oficjalne komunikaty ze strony szefa ukraińskiej delegacji Rustema Umierowa nadejdą trochę później” – przekazano.
Ukraińsko-rosyjsko-amerykańskie rozmowy pokojowe
Ze strony rosyjskiej otrzymaliśmy krótki komentarz ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa. Dyplomata oskarżył Zełenskiego o próbę storpedowania negocjacji i brak chęci do zakończenia wojny. — To byłby koniec jego kariery politycznej – stwierdził w rozmowie z rosyjską agencją informacyjną RIA Nowosti.
Zełenski jeszcze przed rozpoczęciem rozmów pokojowych oskarżał Rosję o wykorzystanie zawieszenia broni do kumulacji środków i wystrzelenia we wtorek 3 lutego rekordowej ilości rakiet balistycznych na Ukrainę. Kijów znalazł się w trudnej sytuacji, kiedy po wynegocjowanej przez Amerykanów przerwie w walce, Waszyngton w żaden sposób nie zareagował na rosyjski akt agresji, naruszający wcześniejsze ustalenia.
Rosjanie nie zamierzają ustąpić, Ukraina też ma kilka twardych punktów
Co do samych negocjacji, problemem pozostają wciąż te same sporne kwestie. Rosja nie chce się zgodzić na obecność europejskich sił pokojowych na terytorium Ukrainy, które miałyby zagwarantować trwałość pokoju. We wtorek 3 lutego podczas wystąpienia w ukraińskim parlamencie sekretarz generalny NATO Mark Rutte zapewniał, że sojusznicy są zdecydowani, by rozlokować swoje oddziały po zawarciu pokoju. Zełenski mówił z kolei o tym, że nie odda Rosji terytorium, którego wojska Putina jeszcze nie zajęły.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow w środę naciskał z kolei na stronę ukraińską, mówiąc o kontynuowaniu walki przez rosyjską armię do momentu, w którym Kijów podejmie „decyzje”, pozwalające zakończyć wojnę. Podkreślał w ten sposób twardą linię Moskwy przed wznowieniem rozmów pokojowych.
Czytaj też:
Sikorski zabrał głos ws. Trumpa. Jedno zdanie wywołało śmiech na saliCzytaj też:
Po Grenlandii, Trump bierze się za Kubę. „Element większej układanki”
