Koniec spekulacji ws. koncesji dla TV Republika. W tle awantura i ważny protokół

Koniec spekulacji ws. koncesji dla TV Republika. W tle awantura i ważny protokół

Telewizja Republika
Telewizja Republika Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Telewizja Republika do 1 września 2025 powinna wpłacić do KRRiT 1,79 miliona złotych – tyle wnosi bowiem druga rata koncesyjna (bez prolongaty). Krajowa rada wciąż nie otrzymała pełnej kwoty od stacji. Członkowie organu byli ponoć mocno skłóceni ws. tego, co zrobić z protokołem koncesyjnym – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Przypomnijmy – do ubiegłego roku TV Republika miała wpłacić na konto bankowe KRRiT niecałe 2 mln PLN. Mniej więcej tyle wynosi rata koncesyjna z prolongatą. Gdy pod koniec 2025 r. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (przewodniczącą organu jest Agnieszka Glapiak) dostrzegła, że pieniędzy od stacji Sakiewicza wciąż nie ma, zwróciła się do spółki, by ta przelała je do 15 stycznia 2026 r.

Przelew od TV Republika rzeczywiście wpłynął, ale nie cały – stacja wciąż winna jest KRRiT blisko milion złotych (dokładnie 900 tysięcy). Spółka chce, by ostatecznym terminem spłacenia zaległej raty był nie styczeń, ale czerwiec tego roku. Telewizja zaproponowała też, że będzie opłacała koncesję w ratach miesięcznych a nie rocznych i zapewniała niedawno KRRiT, że zrobi to do marca.

„GW” przypomina, że sytuacja finansowa stacji miała być „niepewna”, choć to jeden z ustawowych wymogów, by otrzymać koncesję na nadawanie MUX-8 (ósmy multipleks naziemnej telewizji cyfrowej w Polsce). „Za” podjęciem takiej decyzji była tymczasem większość członków KRRiT (tak głosowały cztery osoby ze składu).

Spięcie pomiędzy członkami KRRiT

Jak pisze dziennik, wśród głosujących „za” była Glapiak – szefowa KRRiT, Marzena Paczuska i Hanna Karp. A ponadto – były przewodniczący organu Maciej Świrski. Proces o przyznaniu koncesji trwać miał krótko, zaledwie kilka tygodni. „GW” pisze, że konkurencyjna stacja – TVN24 – otrzymała tymczasem koncesję dopiero po 19 miesiącach, zaś Polsat – po ośmiu tyg.

Gazeta wskazała, że KRRiT ma obowiązek weryfikować nadawców pod kątem bezpieczeństwa. Tadeusz Kowalski – członek organu – był za tym, by przeprowadzić proces wobec wszystkich startujących w konkursie. Rada miała być natomiast na „nie” i oskarżyć przy tym Kowalskiego o to, iż ten chce „hamować proces".

– Nie było żadnej argumentacji. Padła tylko uwaga, że „możemy teraz podjąć decyzję koncesyjną, a potem będziemy sprawdzali, komu ją daliśmy”. Odpowiedziałem, że „lepiej być mądrym przed szkodą”. Podnosiłem, że rada wykazuje się hipokryzją oraz brakiem należytej staranności w postępowaniu – zrelacjonował posiedzenie organu dla „GW” Kowalski.

Czytaj też:
TV Republika bez koncesji? Sakiewicz walczy o przyszłość stacji
Czytaj też:
„Wszyscy murem za Włodkiem”. Teraz Czarzastemu kibicuje nawet Tusk

Źródło: „GW”