R.J. Cipriani pozwał Shella, który miał nie zapłacić mu za usługi w zakresie komunikacji kryzysowej. Miał też nie udzielić mu obiecanej pomocy w produkcji programu telewizyjnego – doniósł tygodnik „Variety”.
W pozwie znaleźć miały się też ponoć poufne informacje, dotyczące planów Paramount.
„Gdybyśmy poczekali rok…”
Powód twierdzi, że zawarł z Shellem umowę ustną. Mieli zgodzić się na rodzaj barteru – Cipriani udzieli mu porad w zakresie komunikacji, a Shell odwdzięczy się, pomagając mu w produkcji programu „Star Serenade”.
Zagraniczni dziennikarze przytoczyli cytaty, które padają w pozwie. Takie zdania mieli wymienić między sobą mężczyźni: „Płacimy zbyt dużo za Warner Bros. Discovery” – powiedzieć miał Shell do Ciprianiego. I dodał: „Gdybyśmy mogli poczekać jeszcze rok, moglibyśmy kupić tę firmę znacznie taniej”. Ostatecznie – taka informacja gruchnęła w ostatnich dniach – PS kupił WBD za rekordowe 111 miliardów dolarów.
Wśród pozwanych figurują dwa nazwiska – prezesa PS, Jeffa Shella i jego żony – Laury. Nie wymieniono tam giganta telewizyjnego, którym współzarządza Shell.
Zamieszanie wokół sprzedaży Warner Bros. Discovery. Donald Trump zakupił obligacje Netflixa
Wśród osób zainteresowanych transakcją Paramount-Warner Bros. głośnym echem odbiła się informacja o zakupie przez Donalda Trumpa (a konkretnie przez fundusz powierniczy, którego właścicielami są dzieci prezydenta Stanów Zjednoczonych) obligacji Netflixa w czasie, gdy gigant streamingowy przymierzał się do zakupu WBD. Ostatecznie do transakcji nie doszło.
Nie wiadomo, czy Trump zarobił na obligacjach – zakupił je za łączną kwotę około 1,1 miliona dolarów (w grudniu i styczniu) – podawał Reuters. Biały Dom komentował doniesienia medialne, podkreślając, że wszystko przebiegło „zgodnie z prawem” i nie zaszedł żaden konflikt interesów.
Czytaj też:
Spór o metalowy festiwal w Gdańsku. „Bluźnierczy spęd w Boże Ciało”Czytaj też:
Nie żyje legenda TVP. Tak stacja żegna dziennikarkę od „językowych pereł”
