Wraca niebezpieczne echo historii. „Litwa dla Litwinów” i polski lęk przed obcymi

Wraca niebezpieczne echo historii. „Litwa dla Litwinów” i polski lęk przed obcymi

Panorama Wilna
Panorama Wilna Źródło: Fotolia / clarela2016
Marsz „Litwa dla Litwinów” nie jest niewinnym incydentem. To echo historii, które coraz wyraźniej słychać także w Polsce – w języku, emocjach i rosnącej potrzebie wskazania wroga.

Kilka tygodni temu przeszedł przez Wilno marsz nacjonalistycznej grupy pod sztandarem „Litwa dla Litwinów”. Kto się historią Polski interesuje słyszy echo pochodów z czasów II RP: „Polska dla Polaków”. Wówczas jedną trzecią obywateli Polski stanowili nie-Polacy. Republika litewska ma sytuację inną, niemniej Polacy, Rosjanie, Białorusini są liczącymi się grupami narodowymi. „Litwa dla Litwinów” nie jest zatem hasłem grupy rekonstrukcyjnej. Niesie treść.

Cud nad zaporą

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.