PiS zakończył kontrolę ws. CPK. Wskazał winnych afery

PiS zakończył kontrolę ws. CPK. Wskazał winnych afery

Zabłotnia, zdjęcie ilustracyjne
Zabłotnia, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Po tym, jak wybuchła ogólnokrajowa afera ws. sprzedaży działek pod budowę CPK, partia PiS powołała wewnętrzną komisję. Zespół zakończył już prace i nie chce publicznie informować o swoich ustaleniach.

Przypomnijmy – afera wybuchła po tym, gdy na jaw wyszło, iż Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa sprzedał działkę w Zabłotni (na Mazowszu) firmie związanej z Piotrem Wielgomasem – wiceprezesem Dawtony (znanej m.in. z produkcji sosów pomidorowych) – za 22,8 mln zł. Nieruchomości te są kluczowe dla inwestycji CPK (Centralnego Portu Komunikacyjnego) - w miejscu tym przebiegać ma linia kolejowa.

Prawo i Sprawiedliwość powołało wewnętrzną komisję, której skład miał przyjrzeć się całej sprawie. Warto przypomnieć, że prezes ugrupowania, Jarosław Kaczyński, po wybuchu afery postanowił zawiesić kilku działaczy partii, w tym byłego ministra rolnictwa – Roberta Telusa.

W sprawie zakończenia prac komisji (jej szefową została była marszałek Sejmu – Elżbieta Witek) głos zabrał rzecznik prasowy PiS – Rafał Bochenek.

Afera ws. działki pod CPK. Koalicja Obywatelska chciała zrzucić odpowiedzialność na PiS? Tak twierdzi rzecznik prasowy partii

Na wstępie zaznaczył, że partia od samego początku podkreślała, iż „komisja ma charakter wewnętrzny”. – W związku z tym nie będziemy komunikowali jej ustaleń. Jeśli doszło do nieprawidłowości, to od tego są służby państwowe, żeby działać, a tego nie robią. To powinno nasuwać nam wszystkim wnioski – stwierdził (cytat za Radiem ZET).

Rozgłośnia dowiedziała się, że Telus został odwieszony w prawach członka partii. – W sprawie odwieszenia pana [Rafał – red.] Romanowskiego [były wiceszef resortu rolnictwa i rozwoju wsi – red.] nie zapadła jeszcze decyzja – przekazał rzecznik PiS.

Bochenek zapewnił, że to Koalicja 13 Października jest tak naprawdę jedynym winowajcą. – Ta afera była próbą przerzucenia politycznej odpowiedzialności za coś, czego nie realizowało państwo polskie pod kierunkiem obecnej koalicji [Donalda – red.] Tuska. Prawo odkupu zostało zagwarantowane w akcie notarialnym tak, aby w razie potrzeby Skarb Państwa mógł z niego skorzystać. Pokazywaliśmy zresztą w tej sprawie dokumenty – powiedział.

Czytaj też:
Sakiewicz chce utworzyć partię? To może być konkurencja dla PiS i Kaczyńskiego
Czytaj też:
Tym politykom ufają Polacy. Oto liderzy i najwięksi przegrani