Pod koniec kwietnia parlamentarzysta zginął w wypadku w Dąbrowie Górniczej (na Śląsku). Feralnego dnia jechał rowerem zgodnie z przepisami, gdy nagle został potrącony przez kierowcę samochodu osobowego. Sekcja zwłok wykazała, że Litewka zmarł w wyniku utraty dużej ilości krwi (w trakcie zdarzenia doszło do przerwania naczyń krwionośnych w kończynach dolnych).
Poseł został pochowany na Cmentarzu Parafii św. Joachima (Sosnowiec-Zagórze). Zanim to się stało, odbyły się uroczystości pogrzebowe, które miały charakter państwowy.
Z ustaleń dziennika „Fakt” wynika, że grób Litewki spłonął. Zdarzenie potwierdzone zostało przez przedstawicieli lokalnej straży pożarnej.
Grób Litewki zajął się ogniem. Rozbrzmiały syreny strażackie
Rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego PSP w Sosnowcu – mł. bryg. Tomasz Dejnak – przekazał, że zgłoszenie służby otrzymały w środę (27 maja) przed południem. Podał też przyczynę pożaru.
– Zapaleniu uległy wiązanki zlokalizowane przy grobie oraz znicze. Prawdopodobnie ktoś z odwiedzających za blisko znicza położył wiązankę i doszło do zapalenia. Zniczy przy grobie jest bardzo dużo. To była szybka akcja gaszenia pożaru, nie wymagała większej interwencji strażaków – zaznaczył.
Na platformie TikTok pojawiły się filmy, które przedstawiają skalę zdarzenia. Płomienie bez litości trawiły miejsce, gdzie spoczywa parlamentarzysta. W tle słychać syreny wozów strażackich.
Nie brakuje osób, które odwiedzają miejsce pochówku uwielbianego posła
Tysiące osób żegnało polityka i działacza społecznego w dniu jego pogrzebu, a kolejne tłumy co i rusz odwiedzają jego grób, by złożyć na nim kwiaty czy zapalić znicze.
Śmierć Litewki najtrudniejsza do udźwignięcia była jednak zdecydowanie dla jego rodziców czy partnerki – Natalii Bacławskiej. Narzeczona parlamentarzysty w rozmowie z „Uwagą! TVN” mówiła, że „nie ma skali na tym świecie, która mogłaby opisać jej stratę”.
Czytaj też:
Drugie śledztwo ws. Łukasza Litewki. Prokuratura bada nowe wątkiCzytaj też:
Zdjęcie księdza okrążyło sieć. „Ktoś wrzucił do koszyka”
