Tragiczny finał poszukiwań śmigłowca w Małopolsce. Zginęła jedna osoba

Tragiczny finał poszukiwań śmigłowca w Małopolsce. Zginęła jedna osoba

Miejsce, w którym doszło do wypadku
Miejsce, w którym doszło do wypadku Źródło: Google Maps
Na zboczach góry w Beskidzie Wyspowym znaleziono wrak poszukiwanego w nocy śmigłowca Robinson. – Niestety, mogę potwierdzić, że mamy jedną ofiarę śmiertelną – przekazał kpt. Hubert Ciepły rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.

Jak wynika z ustaleń medialnych, około godz. 2.00 Polska Agencja Żeglugi Powietrznej została poinformowana o utracie kontaktu z pilotem. Natomiast około godz. 7.40 wrak maszyny znaleziono na zboczach góry Luboszcz.

Katastrofa śmigłowca Robinson w Małopolsce

Po raz ostatni sygnał maszyny został zarejestrowany w rejonie Kasiny Wielkiej i Kasiny Małej w powiecie limanowskim. Następnie ustalono, że na terenie kompleksu leśnego na granicy dwóch powiatów – limanowskiego i myślenickiego doszło do wypadku śmigłowca.

Jak poinformował kpt. Hubert Ciepły rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, poszukiwania maszyny rozpoczęły się o godz. 1.30.

– Do działań natychmiast zadysponowaliśmy ponad 70 strażaków PSP, grupę dronową i quady. Po ponad sześciu godzinach strażacy odnaleźli wrak tego śmigłowca. Niestety, mogę potwierdzić, że mamy jedną ofiarę śmiertelną – to pilot tej maszyny relacjonował rzecznik w rozmowie z TVN24. Był on jedyną osobą, która podróżowała śmigłowcem.

Przyznał również, że akcja była wyjątkowo trudna, ponieważ do wypadku doszło na terenie górzystym, konieczne było zatem piesze dojście do wraku.

Jak oceniła rzeczniczka małopolskiej policji insp. Katarzyna Cisło, cytowana przez TVN24 „jest to bardzo lekka maszyna, niewielkich rozmiarów, więc był problem z namierzeniem miejsca ewentualnego lądowania czy upadku”.

Kapitan Hubert Ciepły poinformował, że obecnie „trwa zabezpieczenia miejsca zdarzenia, a dalsze czynności wyjaśniające przyczynę tego tragicznego wypadku będą prowadziły odpowiednie służby”. Z kolei rzeczniczka policji przekazała, że powiadomione zostaną Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratura.

Dokąd leciał śmigłowiec?

Według nieoficjalnych ustaleń medialnych pilot miał wykonywać prywatny lot powrotny z Węgier. Śmigłowiec Robinson R44 Raven II był obserwowany przez system ADS-B.

Czytaj też:
Tragiczny wypadek na kolei, 17-latek cudem przeżył. „Wykryto ponad 20 nieprawidłowości”
Czytaj też:
Nowe obowiązki i kary w uzdrowiskach. Te pomysły mogą zaskoczyć kuracjuszy

Opracowała:
Źródło: TVN24