Rosyjski dron, który wkroczył do przestrzeni powietrznej Mołdawii, opóźnił we wtorek wylot samolotu przewożącego Wołodymyra Zełenskiego do Norwegii. Mołdawskie władze zamknęły swoją przestrzeń powietrzną po wykryciu wkroczenia drona – podało CNN. Maszyna z prezydentem Ukrainy na pokładzie czekała na lotnisku w Kiszyniowie i otrzymała zezwolenie na start po ustaleniu, że dron spadł na ziemię. Według Associated Press dron eksplodował ok. 160 km od lotniska.
Ambasador Mołdawii w USA Vladislav Kulminski stwierdził, że incydent ten prawdopodobnie „nie był przypadkiem”. Dodał, że śledztwo trwa i na razie jest zbyt wcześnie, aby powiedzieć, czy celem drona był Zełenski. Zdaniem dyplomaty „prawdopodobnie nie jest to pierwszy raz, kiedy coś takiego miało miejsce”. Ukraiński prezydent udał się do Norwegii na pogrzeb króla Haralda V. Informację z rosyjskim dronem ujawnił publicznej stacji telewizyjnej NRK norweski premier.
Wołodymyr Zełenski leciał z Mołdawii na pogrzeb króla Norwegii. Premier przekazał szokujące wieści
Gahr Store podkreślił, że „to rzeczywistość, w której Zełenski na co dzień funkcjonuje”. Do mołdawskiej przestrzeni powietrznej we wtorek wkroczył też inny dron, ale kontynuował lot nad Rumunią. Prezydent Mołdawii Maia Sandu potępiła wtargnięcia dronów wskazując na „poważne zagrożenie dla życia ludzi”. Ukraiński przywódca w środę udał się do Kanady, gdzie wygłosi przemówienie przed rządem premiera Marka Carney’a.
Zełenski wraz z pierwszą damą Oleną Zełenską pozostaną w Kanadzie do piątku. Od czerwca prezydent Ukrainy podczas zagranicznych wizyt korzysta z lotniska w Kiszyniowie. Wcześniej regularnie startował z lotniska w Rzeszowie / Jasionce. Sytuacja zmieniła się po awanturze wywołanej nadaniem jednej z jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA” i wniosku Karola Nawrockiego o odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Czytaj też:
Polacy chcą reagować na rosyjską agresję. Wyborcy opozycji zaskoczyli w sondażu Czytaj też:
Dwa alerty RCB dla kilku województw w Polsce. Polska poderwała myśliwce
