Zapytamy przedsiębiorców o zdanie w sprawie euro

Zapytamy przedsiębiorców o zdanie w sprawie euro

fot. FORUM
Ludwik Kotecki, wiceminister finansów i pełnomocnik rządu ds. wprowadzenia euro
WPROST: Jeszcze pod koniec marca mówił pan, że wciąż możliwy jest termin przyjęcia euro w 2015 roku. Podtrzymuje pan tę opinię?

LUDWIK KOTECKI: Biorąc pod uwagę pewien margines bezpieczeństwa (perspektywy makroekonomiczne wciąż nie są klarowne) oraz wprowadzone przez traktat lizboński zmiany w procedurze, które mogą ją wydłużyć, trudno nam to  ocenić, bo od czasu wejścia w życie traktatu nie rozszerzano jeszcze strefy euro. Pierwszy stycznia 2015 r. wydaje się najwcześniejszym realistycznym terminem przyjęcia euro. Podkreślam, że to tylko dyskusja o możliwościach, a nie oficjalne stanowisko rządu. Możliwy termin jest wypadkową sytuacji makroekonomicznej i ograniczeń wynikających z  procedur.

Dane pokazują, że inflacja zbliża się do celu NBP, czyli 2,5 proc. Czy  to oznacza, że możemy się spodziewać przyspieszenia przygotowań do  wejścia do strefy euro?

Spadek inflacji jest oczywiście korzystny z punktu widzenia integracji ze strefą euro, gdyż do warunków przyjęcia wspólnej waluty należy m.in. niska stopa inflacji. Nie wydaje się to jednak sprawą pierwszoplanową, musimy bowiem wypełnić również pozostałe kryteria konwergencji, w  szczególności kryterium fiskalne i stabilności kursowej. Aktualizacja programu konwergencji przewiduje ograniczenie nadmiernego deficytu sektora w roku 2012. Spełnienie kryterium kursowego wymaga natomiast przystąpienia do systemu ERM II i  uczestniczenia w nim bez poważnych napięć i dewaluacji przez co najmniej dwa lata.

Kiedy zostanie ustalony kurs wymiany złotego na euro?

Tak zwany nieodwołalny kurs wymiany, po którym złoty zostanie zastąpiony przez euro, będzie ustalony przez Radę Ecofin [główne gremium decydujące w sprawach polityki finansowej i gospodarczej, składające się z  reprezentantów wszystkich 27 krajów UE – red.] w momencie podejmowania decyzji o przyłączeniu do strefy euro. Jak wynika z dotychczasowej praktyki, będzie to nie wcześniej niż ok. sześciu miesięcy przed wprowadzeniem euro w Polsce. Obecnie nie ma sensu spekulowanie na temat poziomu kursu. Zależy on od wielu czynników – zarówno od fundamentów gospodarki krajowej i jej perspektyw, jak i od sytuacji w strefie euro.

Czy można myśleć poważnie o rozwiązaniu strefy euro?

Kryzys grecki spowodował, że takie opinie zaczęły się pojawiać w wypowiedziach nawet poważnych ekonomistów. Z jednej strony ostatni kryzys finansowo-gospodarczy stał się pretekstem do podjęcia dyskusji o możliwości wykluczenia kraju lub dobrowolnego wyjścia ze strefy euro. Z drugiej strony, rozwiązanie strefy wydaje się mało prawdopodobne. Decyzja o wykluczeniu kraju ze strefy euro nie jest zgodna z intencją traktatów europejskich, a dobrowolne wyjście ze strefy euro jest bardzo skomplikowane od strony praktycznej – wymagałoby jednocześnie opuszczenia Unii Europejskiej. Wydarzenia w Grecji ujawniły – oprócz poważnych strukturalnych i instytucjonalnych problemów w samej Grecji – słabości instytucjonalne strefy euro. Reakcją są przede wszystkim propozycje reform instytucjonalnych, które mają szansę zapobiegnięcia podobnym kłopotom w przyszłości. Wśród propozycji wymieniane są m.in.: zacieśnienie współpracy w zakresie polityki gospodarczej, opracowanie działań pozwalających na skoordynowaną reakcję państw członkowskich w sytuacji zagrożenia kryzysem (w szczególności pogłębienie i rozszerzenie nadzoru makroekonomicznego), zwiększenie wiarygodności danych statystycznych przekazywanych przez państwa członkowskie (np. przez wzmocnienie uprawnień Eurostatu) i wprowadzenie mechanizmów nadzoru nad agencjami ratingowymi. Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu Zdaniem przedsiębiorców trzeba dołożyć starań, by wejście do strefy euro nastąpiło najszybciej, jak to możliwe. Biznes za najwłaściwszy uznaje lata 2014-2017, uważając, że wcześniej nie będzie to możliwe. Świadczy to o dobrym rozeznaniu w temacie. Spora grupa przedsiębiorców jest gotowa ponieść pewne koszty, które wiążą się z przejściem na euro. Mam na myśli czasowe obniżenie tempa wzrostu gospodarczego oraz podwyżkę stóp procentowych. Czasowe – oznacza jeden rok przed wejściem do strefy euro i jeden rok po nim. Później liczą na szerszy dostęp do finansowania i do rynków, już bez ryzyka kursowego. Szacowane przez nich spowolnienie waha się od –1 proc. do 3,5 proc. rocznie. Wydaje się, że te szacunki nie zależą od branży, w której działa dany przedsiębiorca. Bardzo ważną kwestią dla przedsiębiorców jest kurs, po jakim złotego będziemy wymieniać na euro. Według ich ocen powinno to być 3,5-4,2 zł za euro. Jednak na ich oceny wpływają bieżące dane makroekonomiczne, które mogą nie mieć przełożenia na sytuację w dniu wymiany waluty.

A może eurosceptycy mają rację i już nie warto zmierzać w kierunku strefy euro?

Czy sądzi pan, że „po Grecji" w polityce naszego rządu można się spodziewać zmian w tej sprawie? Przeprowadzone zarówno przez rząd, jak i NBP i instytucje międzynarodowe analizy wskazują jednoznacznie, że przyjęcie euro jest dla Polski korzystne. Celem rządu jest stworzenie warunków do zrealizowania tych korzyści.

Jak wyglądają prace przygotowujące nas do przyjęcia euro?

Jak wiemy, proces integracji walutowej jest bardzo złożony. Bazując na  doświadczeniach innych państw, w listopadzie ubiegłego roku rząd powołał Narodowy Komitet Koordynacyjny ds. Euro, Radę Koordynacyjną oraz osiem międzyinstytucjonalnych zespołów roboczych. Wszystkie organy przygotowały szczegółowe harmonogramy działań, które już realizują. W  najbliższym czasie, po przyjęciu przez Radę Ministrów, zostanie opublikowany dokument „Ramy strategiczne Narodowego Planu Wprowadzenia Euro" przedstawiający harmonogram działań wraz ze szczegółowym kalendarzem na kilkanaście miesięcy. Trwają prace nad Narodowym Planem Wprowadzenia Euro – najważniejszym dokumentem, który zostanie opublikowany w przyszłym roku. Szczegółowo przedstawi konieczne działania w poszczególnych obszarach przygotowań.

Czy biuro pełnomocnika zbiera opinie świata biznesu na temat przyjęcia euro?

Biuro analizuje opinie na temat integracji Polski ze strefą euro wyrażane przez indywidualnych obywateli i przedsiębiorców. Niższe stopy procentowe i koszty transakcyjne oraz ograniczenie ryzyka kursowego, czyli bezpośrednie korzyści integracji walutowej, sprawiają, że  przedsiębiorcy bardzo przychylnie patrzą na kwestie wprowadzenia wspólnej waluty. Co bardzo istotne, w prace struktury organizacyjnej do  spraw wprowadzenia euro będą w coraz większym stopniu zaangażowani przedstawiciele organizacji pozarządowych oraz partnerów społecznych. Szczególną rolę w zakresie relacji z przedsiębiorcami odegra Zespół Roboczy ds. Przedsiębiorstw Niefinansowych, który będzie prowadził badania opinii i konsultacje na temat potrzeb przedsiębiorców w zakresie wsparcia ich przygotowań do wymiany waluty. Chcielibyśmy wypracować rozwiązania pozwalające sprawnie i płynnie przygotować polskie przedsiębiorstwa do wprowadzenia euro.

Czytaj także

 0