Sprzeciwiamy się temu, by model życia ludzkiego powstawał na szkle stołu laboratoryjnego - oświadczył przewodniczący komisji zdrowia Bolesław Piecha z PiS podczas sejmowej debaty dotyczącej projektów ustaw regulujących kwestię in vitro. Jeden z projektów został zgłoszony właśnie przez Piechę - wprowadza on zakaz stosowania in vitro, ale dopuszcza możliwość tzw. adopcji zarodków, które zostaną wytworzone przed wejściem w życie nowych przepisów.
Poseł PiS podkreślił, że jego projekt obejmuje także inne kwestie bioetyczne, zakazuje m.in. klonowania oraz tworzenia hybryd i chimer. Poseł oświadczył, że metoda in vitro stwarza zagrożenia zdrowotne zarówno dla matek, ale także dla urodzonych dzieci. Dodał również, że skuteczność in vitro oceniana jest na poziomie 30 proc. Zaznaczył, że w przypadku par korzystający z zapłodnienia pozaustrojowego, przy odpowiedniej diagnostyce, niepłodność można wyleczyć i doprowadzić do naturalnego poczęcia.
Piecha tłumaczył też, że przy in vitro dokonywana jest selekcja i niszczenie zarodków, które zgodnie ze współczesną nauką, są początkiem ludzkiego życia. Poseł zaznaczył, że tego faktu nie podważają nawet naukowcy i etycy lewicowi oraz ateiści. Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia nawiązał także do nauki społecznej Kościoła katolickiego oraz do ostatniego listu biskupów ws. in vitro, w którym porównali selekcję zarodków do eugeniki.
PAP, arb