Podane dane o zmianach produkcji są złe. Gorsze niż oczekiwano i znacznie gorsze niż zapowiadał rząd, który od pewnego czasu bardzo głośno informował o "wyraźnym ożywieniu gospodarczym". Bliższe wejrzenie w te wskaźniki pokazuje jednak, że jest coraz gorzej. Roczne wskaźniki liczone są bowiem w odniesieniu do danych z początku roku 2001. A rok ten był bardzo nietypowy.
I tak w marcu ubiegłego roku odnotowaliśmy bardzo wysoki, blisko piętnastoprocentowy (14,7) wzrost produkcji przemysłowej. Był to wzrost tak znaczny, że analitycy zastanawiali się czy ówczesna prognoza zmian PKB powinna pozostać w mocy (plus 4,5 proc. - przypomnijmy, że w rzeczywistości powiększył się tylko o 1,0 proc). Natomiast w następnym miesiącu, czyli kwietniu, nastąpiło gwałtowne załamanie i produkcja spadła o blisko osiem (7,8) proc. A zatem tegoroczny minimalny wzrost liczony jest w stosunku do bardzo niskiej podstawy. Łatwo się o tym przekonać przeliczając wskaźniki zmian produkcji na takie, które za podstawę mają rok 2000 (produkcja w 2000 r. = 100). Okazuje się, że w porównaniu z rokiem dwutysięcznym produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 11 proc,. a w kwietniu spadła o 7,6 proc.
Wynika z tego, że pytającym kiedy będzie ożywienie odpowiedzieć trzeba: już było. I niewiadomo kiedy powróci.
Michał Zieliński
I tak w marcu ubiegłego roku odnotowaliśmy bardzo wysoki, blisko piętnastoprocentowy (14,7) wzrost produkcji przemysłowej. Był to wzrost tak znaczny, że analitycy zastanawiali się czy ówczesna prognoza zmian PKB powinna pozostać w mocy (plus 4,5 proc. - przypomnijmy, że w rzeczywistości powiększył się tylko o 1,0 proc). Natomiast w następnym miesiącu, czyli kwietniu, nastąpiło gwałtowne załamanie i produkcja spadła o blisko osiem (7,8) proc. A zatem tegoroczny minimalny wzrost liczony jest w stosunku do bardzo niskiej podstawy. Łatwo się o tym przekonać przeliczając wskaźniki zmian produkcji na takie, które za podstawę mają rok 2000 (produkcja w 2000 r. = 100). Okazuje się, że w porównaniu z rokiem dwutysięcznym produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 11 proc,. a w kwietniu spadła o 7,6 proc.
Wynika z tego, że pytającym kiedy będzie ożywienie odpowiedzieć trzeba: już było. I niewiadomo kiedy powróci.
Michał Zieliński