Kiedy zdjęcie staje się sztuką

Kiedy zdjęcie staje się sztuką

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kolekcjonerski boom na fotografię z najwyższej półki dopiero się w Polsce zaczął. Wartościowe dzieła można czasem znaleźć na strychu.

Wymiary 100 cm na 125 cm, na odwrocie data, sygnatura i hologram autora. Dołączony certyfikat autentyczności. Nakład: 2/4 + 2 a.p., co oznacza drugą z czterech odbitek, nie licząc dwóch zarezerwowanych dla autora. Zdjęcie wraz z cyklem „7 Rooms”, w którego skład wchodzi, pokazywano na wystawach w Warszawie, Sankt Petersburgu, Moskwie i Berlinie. Jego autor Rafał Milach jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach i Instytutu Twórczej Fotografii na Uniwersytecie w Opawie w Czechach. Jest też jednym z najbardziej cenionych polskich artystów, fotografem, którego pracami zachwyca się świat. Cena wywoławcza jego zdjęcia, o które 26 października podczas aukcji w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie bić się będą kolekcjonerzy, wynosi 7 tys. zł. Szacowana wartość odbitki to 10-12 tys. zł. – Szacunkowe wyceny robione przez ekspertów najczęściej odzwierciedlają rzeczywistość. Cena zdjęcia zależy od jego edycji i formatu. I od tego, czy i gdzie cykl był wystawiany, jak znany jest na rynku. Im bardziej znane zdjęcie, doceniane w konkursach, wystawiane w prestiżowych miejscach, tym większą ma wartość – mówi Milach. W fotografie 36-latka warto inwestować, bo niewykluczone, że za kilka lat ich wartość będzie kilka albo kilkanaście razy wyższa.

Więcej możesz przeczytać w 43/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także